Ta świąteczna telenowela właśnie nabrała wiatru w żagle. Oceniamy „Listy do M. 4”
Już w pierwszej scenie, kiedy to dwójka bohaterów kłóci się przy świątecznym straganie o kawałek chleba, a obok młodzi ludzie kupują karpie, aby je uwolnić, reżyser daje nam znać, że nie będzie to po prostu kolejna część „Listów do M.”. Patrick Yoka ma bowiem coś do powiedzenia o naszym społeczeństwie i robi to, szanując tradycję całej serii.
„Listy do M. 4”, animowany „Snoopy” i powrót „For All Mankind”. Mniejsze serwisy VOD oferują świetne nowości na luty
Wielu widzów ogranicza swoje poszukiwania ciekawych filmów i seriali do Netfliksa i HBO GO, a to nie zawsze najlepsze wyjście. Bo przecież w przyszłym miesiącu największym hitem VOD będą „Listy do M. 4” od Player.pl. A dużo mocnych premier zaoferują także Apple TV+ i Amazon Prime Video.
Luty to z jednej strony serce zimy, a z drugiej miesiąc zakochanych. Zobaczymy więc różne oblicza miłości w, miejmy nadzieję, udanych produkcjach, zarówno w Netfliksie jak i Playerze. A na nadmiar słodkości znajdą się też nowe filmy od Guya Ritchiego oraz Toma Hanksa.
„Listy do M. 4” zadebiutują w lutym na platformie Player. Kina straciły jeden z największych tegorocznych hitów
Pandemia koronawirusa sprawiła, że wszystkie najważniejsze kinowe premiery z końca zeszłego roku musiały wypaść z repertuaru. Część dystrybutorów ma zamiar poczekać na lepsze czasy w kinach, ale Grupa TVN podjęła inną decyzję odnośnie filmu „Listy do M. 4”. Świąteczna komedia romantyczna trafi od razu do VOD. Wiemy, kiedy premiera.
Bożonarodzeniowe produkcje przyzwyczaiły nas do pewnego utartego schematu, który może jeszcze w okolicach „Love Actually” jakoś się sprawdzał, ale na etapie „Listów do M.” zwyczajnie spowszedniał. Tymczasem nowy serial Netfliksa „Dash i Lily” udowadnia, że potencjał świątecznych historii nadal jest spory.
Temu Mikołajowi chyba odjechały sanie. Oceniamy komedię „Randki od święta”
Nawet jeśli bożonarodzeniowa atmosfera w tym roku nieco blaknie w obliczu szalejącej pandemii, widzowie stęsknieni za świątecznymi produkcjami na pewno docenią pojawienie się na Netfliksie komedii „Holidate”. I choć film nie umywa się do gwiazdkowych evergreenów pokroju „Love Actually” czy polskich „Listów do M.”, to naprawdę miło pomyśleć przez chwilę o czymś innym, niż kolejne doniesienia o liczbie zakażeń COVID-19.