George R.R Martin zdradził, że czuje ulgę po finale serialu „Gra o tron”
„Gra o tron” skończyła się w maju, ale wciąż słychać echa żywych reakcji po finale. Nawet niedawna odsłona „Szybkich i wściekłych: Hobbs i Shaw” nawiązywała do kontrowersyjnego ostatniego odcinka. Teraz, po raz kolejny, George R.R Martin odnosi się do finału.
Jak finał serialu „Gra o tron” wpłynie na książkową sagę George’a R.R. Martina? Autor odpowiada
Finałowe odcinki serialu „Gra o tron” rozczarowały wielu fanów. Z drugiej strony ostatni sezon zebrał właśnie rekordową liczbę nominacji do nagród Emmy. Czy reakcje widzów będą miały wpływ na finalny kształt powieściowego pierwowzoru?
George R.R. Martin zdradził szczegóły na temat prequela „Gry o tron”
„Gra o tron” dobiegła oficjalnego końca, ale to wcale nie znaczy, że w kolejnych miesiącach nie będzie powodów, żeby ekscytować się wiadomościami związanymi z twórczością George’a R.R. Martina. Amerykański pisarz pracuje nad kilkoma projektami, z których najważniejsza jest oczywiście nowa część sagi „Pieśń lodu i ognia”. I wciąż żyje adaptacjami swoich dzieł, choć w prace nad spin-offem, zatytułowanym roboczo „Bloodmoon”, nie jest zaangażowany tak mocno, jak w pierwsze sezony „Gry o tron”.
„Gra o tron” w ostatnich sezonach miała mniej nagości dzięki #metoo. A może to kolejny dowód na niezrozumienie wizji Martina?
„Gra o tron” przez lata była jednym z najlepiej ocenianych seriali na świecie. Pośród setek pochwał można było jednak wyłapać też kilka mniej lub bardziej krytycznych wypowiedzi. Wiele z nich dotyczyło tego, w jaki sposób HBO pokazuje nagość kobiecą i męską. Część osób zastanawiała się, czy tak olbrzymia liczba nagich scen faktycznie jest potrzebna. W pewnym momencie „Gra o tron” doczekała się wręcz łatki „serialu o smokach i nagich częściach ciała” (eufemizm użyty nieprzypadkowo), czego finalnym efektem była parodystyczna piosenka stworzona przez „South Park”.
Co tak naprawdę oznacza bycie współczesnym intelektualistą w kraju, który nie znosi tego słowa?
Dyskusje dotyczące wyższości seriali nad książkami (lub vice versa) toczą się od dawna. Co tak naprawdę oznacza bycie współczesnym intelektualistą w kraju, który nie znosi tego słowa? Ostatnie dyskusje wokół 8. sezonu „Gry o tron” i „Czarnobyla” pokazują, że sprawa jest bardziej niż skomplikowana.
Niemal z każdym sezonem „Gry o tron” liczba słów na odcinek spadała. 8. seria wypadła najsłabiej
Emocje związane z ostatnim sezonem „Gry o tron” zdążyły już trochę opaść. Wciąż trwają jednak dyskusje na temat tego, co poszło nie tak, gdzie popełniono błędy i jak można było je przezwyciężyć. Ujawniona właśnie statystyka dotycząca liczby słów na minutę w każdym odcinku serialu udowadnia, że fani narzekający na porzucenie stylu George’a R.R. Martina mieli rację.