Ta sprawa zasługiwała na rzetelne śledztwo. Przeczytajcie reportaż „Łowca nastolatek”
Sprawa Krystiana W. pseudonim „Krystek” i jego powiązań z Sopocką Zatoką Sztuki przebiła się do ogólnopolskiej świadomości za sprawą dokumentu „Nic się nie stało”. Dzieło Sylwestra Latkowskiego powszechnie krytykowano jednak za nierzetelność i brak dowodów. Zdecydowanie lepszą dziennikarską pracę wykonał Mikołaj Podolski w książce „Łowca nastolatek”.
Patryk Vega wchodzi na poziom Sylwestra Latkowskiego. Absurdalny zwiastun dokumentu o aferze podkarpackiej
Patryk Vega to jeden z tych reżyserów, którzy lubią rozpowiadać publicznie, że robią filmy z misją. Niestety, w dotychczasowych przypadkach rzeczywistość boleśnie weryfikowała te zapewnienia. Czy w przypadku dokumentu „Afera podkarpacka” będzie podobnie? Zwiastun zdaje się to sugerować.
Seks z nieletnimi, handel ludźmi i afera podkarpacka. Vega pokazał zwiastun nowego filmu
Patryk Vega pokazał zwiastun swojego nowego filmu. „Pętla” będzie opowiadać o kulisach tzw. afery podkarpackiej, w którą zmieszani mają być znani politycy. Na ekranie tradycyjnie pojawią się m.in. Piotr Stramowski, Antek Królikowski i Katarzyna Warnke.
Latkowski napisał książkę o Zatoce Sztuki, ale wydawca wycofał się: „Szukam kolejnego”
Sylwester Latkowski, reżyser kontrowersyjnego filmu „Nic się nie stało”, napisał książkę na temat przestępstw seksualnych, do jakich miało dochodzić w trójmiejskiej Zatoce Sztuki. Jak poinformował dziennikarz w mediach społecznościowych, wydawca książki zrezygnował ze współpracy. Jednak reżyser nie daje za wygraną: „Szukam kolejnego” — ogłosił.
To jej głosem mówiły ofiary w filmie Latkowskiego. Aktorka Barbara Kałużna odcina się od wydźwięku „Nic się nie stało”
Czuję się wykorzystana i wplątana w propagandową produkcję, która z problemem, o którym miał być zrealizowany dokument, ma niewiele wspólnego — czytamy w oświadczeniu Barbary Kałużnej, która użyczyła swojego głosu w filmie Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”.
Celebryci ofiarami „Nic się nie stało”. Pokłosie filmu Latkowskiego to hejt i towarzyszący mu strach
„Nic się nie stało” zapowiadane było przez TVP i samego Jacka Kurskiego jako „prawdziwa bomba”. Film miał być odpowiedzią na dokumenty braci Sekielskich o pedofilii w kościele i pokazać, że przypadki molestowania nieletnich zdarzają się nie tylko wśród księży, ale również w innych środowiskach. Produkcja sygnowana nazwiskiem Sylwestra Latkowskiego rzeczywiście wywołała szeroką dyskusję, ale chyba nie do końca właśnie takiej byśmy sobie życzyli. Trudno bowiem mówić o pozytywnych skutkach reportażu.