REKLAMA

To jej głosem mówiły ofiary w filmie Latkowskiego. Aktorka Barbara Kałużna odcina się od wydźwięku „Nic się nie stało”

Czuję się wykorzystana i wplątana w propagandową produkcję, która z problemem, o którym miał być zrealizowany dokument, ma niewiele wspólnego — czytamy w oświadczeniu Barbary Kałużnej, która użyczyła swojego głosu w filmie Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”.

nic się nie stało tvp
REKLAMA

Barbara Kałużna to aktorka teatralna i telewizyjna, a także lektorka użyczająca swojego głosu na potrzeby dubbingu (mogliśmy ją usłyszeć m.in. w takich tytułach jak „Był sobie pies”, „Hotel Transylwania” i „Detektyw Pikachu”, a także w grach video z serii „Wiedźmin”). To jej głos słyszeliśmy w kontrowersyjnym filmie Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”, w którym aktorka odczytywała m.in. zeznania pokrzywdzonych dziewcząt. W zamieszczonym na Facebooku wpisie aktorka ujawniła kulisy angażu do pracy nad filmem. Jak pisze Kałużna, z racji tego, że dokument „miał kontynuować ważny społecznie temat”, aktorka zdecydowała o rezygnacji z jakiegokolwiek honorarium za swoją pracę:

REKLAMA

Nagranie miało zostać wykorzystane w filmie dokumentalnym, który miał kontynuować ważny społecznie temat, znany mi z reportażu Gazety Wyborczej. Właśnie dlatego podjęłam się tego zadania i zrobiłam to bezpłatnie, nie pobrałam za to żadnego wynagrodzenia — czytamy w jej oświadczeniu.

Dziś kobieta odcina się od produkcji Latkowskiego:

„Czuję się wykorzystana i wplątana w propagandową produkcję, która z problemem, o którym miał być zrealizowany dokument, ma niewiele wspólnego”  — czytamy w jej oświadczeniu.

REKLAMA

Film dokumentalny „Nic się nie stało” w reżyserii Sylwestra Latkowskiego, opowiadający o skandalach nadużyć seksualnych względem nieletnich w świecie polskiego show-biznesu, został wyemitowany 21 maja przez Telewizję Polską i miał być odpowiedzią na głośną kontynuację filmu Tomasza i Marka Sekielskich o pedofilii w Kościele katolickim. Jak się okazało, w dokumencie Latkowskiego padają bardzo mocne tezy i oskarżenia, ale jednocześnie twórca nie zaprezentował żadnych dowodów, które obciążałyby którąkolwiek z wymienionych w filmie osób.

Czytaj więcej: TVP pokazała „Nic się nie stało”. Szkoda, że Sylwester Latkowski zapomniał pokazać dowodów

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-10T19:11:29+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T18:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T15:28:14+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T12:34:27+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T12:17:19+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T11:58:44+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T18:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T15:13:57+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T13:53:47+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T10:11:52+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T09:05:36+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T08:33:47+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T13:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T11:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T10:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T09:56:06+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA