Zapytanie Lewandowskiego o żugajki podzieliło internet. Czy możemy trochę spuścić z tonu?
O dziennikarzu, który podczas konferencji prasowej zadał "kontrowersyjne" pytanie Robertowi Lewandowskiemu, mówiło się w kontekście bycia nieprofesjonalnym i reprezentowania niskiego poziomu dziennikarstwa. Obok grupy, która zaciekle broniła honoru polskiej piłki nożnej, pojawiły się także osoby, które przyklasnęły autorowi pytania o przynależność kapitana reprezentacji Polski do żugajek, czyli fanek Julii Żugaj. Ja należę do tej drugiej grupy, która przy okazji apeluje: wyjmijcie kije z sami wiecie czego.
