REKLAMA
  1. Rozrywka
  2. VOD
  3. Netflix

Netflix kasuje serial na podstawie kultowego filmu. Szkoda

Niektóre decyzje popularnej platformy streamingowej mogą wbić nóż prosto w serca fanów. Niby nic nowego, a jednak boli. Tym razem zawiedzeni będą miłośnicy serii „Ratched”. Netflix kasuje serial na podstawie kultowego filmu. Po czterech latach od premiery oficjalnie potwierdzono, że nie doczekamy się już drugiego sezonu.

06.02.2024
12:51
ratched bez drugiego sezonu na netflixie
REKLAMA

„Ratched” to produkcja, która stanowiła prequel do zarówno książki, jaki i filmu na jej podstawie, „Lot nad kukułczym gniazdem”. Opowiada historię bezwzględnej, a wręcz okrutnej pielęgniarki Mildred Ratched, Kobieta nie cofnęłaby się przed niczym, aby dostać pracę w szpitalu psychiatrycznym. Ze swego rodzaju osobliwą gracją posuwa się do manipulacji i kłamstw, by wzbudzić zaufanie u swoich współpracowników. Fakt, że w placówce przeprowadzone są brutalne eksperymenty na ludziach, nie stanowi dla niej żadnego problemu.

REKLAMA

Czytaj więcej na łamach Spider's Web:

To koniec Ratched

Netflix oficjalnie zrezygnował z emisji drugiego sezonu serialu w reżyserii Ryana Murphy’ego i Evana Romansky’ego. Taka decyzja może być szokująca nie tylko dlatego, że zapadła dopiero po czterech latach ciszy i trzymania widzów w niepewności. Dziwi również fakt, że seria znika z platformy pomimo bardzo pozytywnego odbioru pierwszej odsłony. Wielka szkoda, ponieważ grająca główną rolę Sarah Paulson sprawdzała się na ekranie naprawdę świetnie.

Ratched znika z Netflixa

Sama aktorka potwierdziła informację o tym, że nie widzowie nie zobaczą już jej w „Ratched” pomimo tego, że była ona przygotowana na nakręcenie co najmniej dwóch sezonów serialu.

Aktorka Sarah Paulson potwierdza koniec serialu Ratched
REKLAMA

Skąd taka decyzja?

Konkretnych powód, którymi kierował się Netflix, można się oczywiście jedynie domyślać. Niektórzy spekulują, że przeszkodę stanowiło zaangażowanie reżysera w inne projekty. Jednak nawet jeśli takie pogłoski okażą się prawdą, to nie można oprzeć się wrażeniu, że porzucenie tak dobrej produkcji jak „Ratched”, nie było dobrą decyzją. Pozostaje jedynie czekać na kolejne informacje i oby tak samo angażujące obrazy.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA