Twórcy "Bates Motel" zagrali mi na nosie. I bardzo dobrze!
Pierwszy odcinek nowego sezonu "Bates Motel" nieco mnie rozczarował. Całość wydawała mi się mocno cliché, będąca po prostu powieleniem pomysłów z poprzednich serii z dodatkiem nowych postaci. Trudno jest oczywiście uniknąc w pewien sposób powtórzeń, zwłaszcza że zaburzenia Normana są związane z seksualnością. Twórcy serialu udowodnili jednak, że mają jeszcze ciekawe pomysły, jak poprowadzić akcję.



