Kolejny odcinek, kolejny zamęt w głowie. "Stamtąd" przyzwyczaiło nas, że każdy epizod albo odsłania, albo rozwija ścieżki interpretacyjne co do danych sytuacji. Jednym z istotniejszych momentów najnowszego, był ten z udziałem Boyda i jego obrączki. O co chodzi?

4. odcinek "Stamtąd" jest już dostępny do obejrzenia w HBO Max. Trudno byłoby mu zarzucić, że nic się tam nie dzieje - Julie rozwija swoją zdolność cofania się w czasie, Tabitha próbuje radzić sobie ze śmiercią Jima i uważniej słuchać swojego syna, zaś Victor ujawnia ojcu przyczyny reakcji na widok stroju porzuconego przez Człowieka w Żółci.
Nowy odcinek, nowa zagadka. Stamtąd miesza w głowach
W nowym epizodzie dość aktywną postacią jest też szeryf Boyd, który próbuje przyswoić informacje podane mu przez Henry'ego, zgodnie z którymi jego żona Miranda, matka Victora, malowała jego podobiznę zanim trafiła do miasteczka. Na jego głowę spada również kwestia Fatimy i jej dziwnego, nieoczywistego zachowania w postaci gromadzenia ogromnej ilości ziemi i budowania golema. Sam Boyd jest też silnie "testowany" przez los - pamiętamy bowiem, jak niedawno, odwiedzając grób żony Abby, ręka prawie wciągnęła go do dołu. On sam był wcześniej świadkiem, jak "dziecko" Fatimy odradza się pod postacią potwora Smileya.
W pewnym momencie, gdy Boyd opuszcza dom kolonialny, znikąd pojawia się obrączka ślubna z symbolem nieskończoności - tym samym, który oboje z żoną mieli na własnych. Biegnie na komisariat, gdzie znajduje obrączkę żony bezpiecznie ukrytą w pudełku. Gdy chce jednak sięgnąć po tę znalezioną - niespodziewanie ona znika. O co tu chodzi? To bardzo dobre pytanie, na które fani serialu i internauci próbują znaleźć odpowiedzi oraz snują intrygujące teorie.
Jedna z nich, podnoszona przez użytkownika serwisu Reddit, głosi, że nagłe zniknięcie obrączki ma jakiś związek z Julie i jej podróżami w czasie, a "zakładkami", których dziewczyna chce użyć do pomocy w tym procesie, są tak naprawdę przedmioty związane z konkretnymi ludźmi, a nie kartki papieru przypominające prawdziwe zakładki. Argumentem przemawiającym na korzyść tej teorii (najczęściej podnoszonej przez internautów) mógłby być również sam znak nieskończoności widoczny na obrączce - pamiętamy bowiem, że Julie, tworząc zakładkę przed podróżą w czasie, narysowała dokładnie ten symbol.
To jednak nie koniec pomysłów - można również znaleźć koncepcję, jakoby miał to być znak, że Boyd, podobnie jak Tabitha czy Jade, jest jedną z reinkarnacji, był wcześniej w tym miasteczku i ma swoją rolę do odegrania. Identyczne podejrzenia padają również na Abby (żonę Boyda, którą przyszły szeryf musiał zabić, gdy oszalała), której obrączka miałaby mieć znaczenie w tym kontekście.
Prawdę powiedziawszy, w przypadku "Stamtąd" wiele teorii brzmi naraz wiarygodnie i jak błądzenie po omacku. Jest w tym procesie coś wyjątkowo intrygującego, a jednocześnie tak bardzo wyczerpującego. 4. odcinek czwartego sezonu serialu sprawił, że widzowie otrzymali kolejny trop wymagający naprawdę sprawnego łączenia kropek. Czas pokaże, czy którakolwiek z tych koncepcji okaże się choć częściowo prawdziwa.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- O co chodzi z głosami, które słyszy Sara? Stamtąd odpowiada
- Kim tak naprawdę jest Człowiek w Żółci ze Stamtąd? Jest coraz gorzej
- Po co Fatimie tyle ziemi? Wyjaśniamy zagadkę 4. sezonu Stamtąd
- Co szykuje 2. sezon Roostera? Nie mogę się doczekać
- Gwiazda Breaking Bad w obsadzie 3. sezonu Fallouta. Zapowiada się grubo



















