No nareszcie! W końcu pierwszy dobry zwiastun serialu "Luke Cage". Taką produkcję to ja z chęcią obejrzę
"Luke Cage" nie miał szczęścia do kampanii reklamowej. W przeciwieństwie do "Daredevila" oraz "Jessiki Jones", serial z czarnoskórym osiłkiem nie mógł pochwalić się żadnym widowiskowym materiałem. Do teraz.

So sieci trafił właśnie pełen zwiastun promujący nadchodzącą produkcję Netfliksa i Marvela. "Luke Cage" doczekał się zwiastuna pod tytułem "Streets", który robi to, czego nie udało się wszystkim poprzednim materiałom - zachęca mnie do obejrzenia serialu.
Jeżeli "Luke Cage" zachowa klimat, dynamikę i atmosferę zwiastuna, to jestem kupiony.
Trailer pokazuje to, co w tym serialu wyjątkowe, specyficzne oraz najlepsze. Mamy czarnoskórych bohaterów i przeciwników. Mamy zapadającą w pamięć muzykę i artystów związanych z amerykańską ulicą. Mamy specyficzne podejście do walk, w czasie których tytułowemu herosowi nie może stać się fizyczna krzywda.
Po obejrzeniu nowego zwiastuna pierwszy raz uwierzyłem w tej projekt. Zobaczyłem, że "Luke Cage" wcale nie potrzebuje ani Jessiki Jones, ani Daredevila, żeby być przyjemnym telewizyjnym widowiskiem. Być może nieobecność dwóch pozostałych herosów Netfliksa i Marvela wyjdzie nowemu tytułowi jedynie na zdrowie.
"Luke Cage" zadebiutuje już za kilka dni! Światowa premiera serialu zaplanowana jest na 30 września 2016 roku.