REKLAMA

Dawno żaden horror mnie tak nie przestraszył. Wykręca świetne liczby

Niskobudżetowe kino grozy niestety często równa się niezbyt dobrej jakości. Są jednak wyjątki od tej reguły, a jeden z nich właśnie wjechał na białym koniu do kin. "Obsesja" niespodziewanie stała się hitem, co ma również odzwierciedlenie w wynikach finansowych filmu.

obsesja film horror wyniki
REKLAMA

Głównym bohaterem filmu jest Bear (Michael Johnston) - wycofany chłopak, który poza pracą w sklepie muzycznym spędza czas ze swoją paczką w postaci Nikki (Inde Navarette), Iana (Cooper Tomlinson) i Sarah (Megan Lawless). Pierwszą z dziewczyn Bear do dawna kocha i próbuje znaleźć w sobie odwagę, by jej to wyznać. Gdy to mu się nie udaje, decyduje się - domyślnie dla żartu - użyć wierzbowej różdżki, której instrukcja na opakowaniu głosi: "wypowiedz życzenie, złam ją w pół, a to, czego chcesz, się spełni". Bear, świadomy absurdu sytuacji, życzy sobie, by Nikki go kochała. Zszokowany chłopak z czasem orientuje się, że to co zrobił zadziałało, jednak ta decyzja sukcesywnie zamienia jego życie w piekło.

REKLAMA

Obsesja zaskoczeniem 2026 roku. Jakościowym i finansowym

Pierwotnie wielu widzów i komentatorów (w tym, muszę przyznać, ja sam), patrzyło na "Obsesję", na poziomie konceptu i zapowiedzi, jak na kolejny dość amatorski projekt, który prawdopodobnie mógłby bez większych szkód wypełnić przeciętny repertuar maratonów horrorów. Uprzedzenia jednak okazały się zbędne i niesłuszne. Curry Barker objawił się jako absolutnie nieszablonowy twórca, który doskonale czuje gatunek horroru, wie kiedy i z jakim natężeniem wywoływać u widza stres, dyskomfort i strach.

Największą gwiazdą zdaje się jednak być Inde Navarette - jej występ jako Nikki jest (słusznie zresztą) określany jako wybitny i godny wielu możliwych nagród. Przychylam się do tego z całą siłą - aktorka pokazuje niebywałą zdolność do zmieniania emocji swojej bohaterki. Jest po prostu obłędna, absolutnie pochłaniająca uwagę, wzbudzająca ogromne przerażenie, wyczerpanie psychiczne, gęsią skórkę, która trwa długo po seansie. Możliwe, że mało kto to pamięta, ale Navarette ma już na koncie jedną głośną rolę - Esteli de la Cruz w słynnych "Trzynastu powodach".

"Obsesja" jest filmem o dość skromnym budżecie - w przestrzeni publicznej przewijają się kwoty maksymalnie do 1 miliona dolarów. Umówmy się - w dzisiejszych czasach taka kwota raczej nie robi wrażenia, w dobie dominacji wielkich studiów filmowych. Biorąc pod uwagę jakość filmu, nic dziwnego że grube ryby w postaci Focus Features i Universala zdecydowały się na dystrybucję. Ta decyzja im się opłaciła, ale przede wszystkim - samemu Barkerowi. Aktualny box office "Obsesji" jest, jak na kwotę budżetu, wręcz kosmiczny - wynosi 27,8 mln dolarów.

REKLAMA

Ciężko rozpatrywać tę sytuację inaczej, niż w kategorii wielkiego sukcesu - film zarabia na siebie wielokrotnie więcej, niż wynosi kwota, za którą został zrealizowany. "Obsesja" coraz mocniej przebija się też w mediach społecznościowych, co skłania coraz większą liczbę ludzi do odwiedzenia kina i przekonania się na własnej skórze, o co chodzi. Sam Curry Barker, znany wcześniej ze swojej kariery na YouTube, niedawno został "naznaczony" przez A24, by nadać nowe życie jednej z najsłynniejszych horrorowych marek w historii kina - ma stworzyć nową "Teksańską masakrę piłą mechaniczną". Nie dość, że twórca właśnie przebił się do ekstraklasy swoim skromnym projektem, to teraz w jego ręce wpada świętość kina grozy. I Barker, i Navarette, wygrali los na loterii. Mam nadzieję, że go wykorzystają.

"Obsesja" w kinach.

REKLAMA

Czytaj więcej:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-20T15:36:20+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T14:13:48+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T14:06:36+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T12:32:20+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T12:10:35+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T10:36:52+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T10:12:05+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T09:09:50+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T08:52:50+02:00
Aktualizacja: 2026-05-19T14:45:33+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA