Czy finał The Boys ma scenę po napisach? To trzeba zobaczyć

Finał "The Boys" już na Prime Video. Twórcy pokusili się, aby dodać w nim scenę po napisach. Ale spokojnie. Nie trzeba na nią długo czekać. Niby niewiele wnosi, ale i tak warto ją obejrzeć w ramach podziękowania za cały serial.

the boys finał scena po napisach amazon prime video

Jaki finał "The Boys" jest każdy może już sprawdzić na Prime Video. Na platformie Amazona właśnie dzisiaj, 20 maja zadebiutował ostatni odcinek 5. sezonu uwielbianego na całym świecie serialu. Więcej nie będzie. Dlatego scena po napisach staje się taka istotna. Szczególnie, jeśli przez siedem lat uważnie śledziliście losy tytułowych Chłopaków, którzy brutalnie rozprawiają się z supkami.

Powiedzmy sobie szczerze: to nie był równy serial. "The Boys" miało swoje wzloty i upadki. Przez cały czas swojego trwania przyciągało jednak do Prime Video rzeszę fanów. Zachwycali się produkcją i narzekali, ale jednak oglądali, domagając się kolejnych brutalnych scen. W finale również ich nie brakuje, aczkolwiek po raz pierwszy twórcy dążą do optymistycznego zakończenia. Tak jest. Na koniec swojej opowieści dają nam nadzieję na lepsze czasy.

The Boys - o co chodzi w scenie po napisach?

Gdy tylko ostatnie ujęcie się kończy, pojawiają się napisy końcowe. Dość szybko przerywa je jedna ostatnia już scena. A właściwie kompilacja. Bo to nie jest scena, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Ona ani nie rozwija przedstawionej historii, ani nie otwiera furtki do spin-offu bądź jakiejkolwiek innej kontynuacji. Czemu więc nie warto za szybko wyłączać finałowego odcinka 5. sezonu "The Boys"?

"THE BOYS" OBEJRZYSZ NA:

Scena po napisach finałowego odcinka "The Boys" przedstawia po prostu zdjęcia zza kulis. Zobaczymy na nich, jak wyglądała praca nad serialem - charakteryzacja aktorów i ogólne przygotowania do realizacji danych scen. Nie ma wśród nich jednak fotek Antony'ego Starra, który nieraz w szortach nagrywał ujęcia Homelandera (kostium miewał założony jedynie na górną część ciała).

I tak, ta kompilacja scen pokazuje niby pracę, ale dowodzi też, że twórcy całkiem nieźle się na planie bawili. Zdarzało im się na przykład pozować do zdjęć z wyciągniętymi środkowymi palcami, co oczywiście jest nawiązanej do pozy bohaterów z materiałów promocyjnych serialu.

To nie jest tak że twórcy w narcystycznym uniesieniu pomyśleli, że "o, teraz damy sobie swoje fotki". Pozwalają nam podejrzeć kulisy serialu, żeby pokazać, kto przez te całe siedem lat odpowiadał za dostarczanie nam rozrywki. Dlatego warto tę scenę po napisach (a właściwie w trakcie napisów) obejrzeć. Żeby im podziękować za tę całą przygodę.

Więcej o "The Boys" poczytasz na:

Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.