Stephen Kalyn, Antonio Cipriano i Jalen Thomas Brooks, czyli serialowi Dean Di Laurentis, John Logan i John Tucker, opowiedzieli nam o kulisach kręcenia serialu "Off Campus". Rozmawialiśmy z nimi o najbardziej wymagającym dniu na planie, kiedy prawie cały dzień musieli spędzić na łyżwach.

W serwisie Prime Video zadebiutował długo wyczekiwany serial "Off Campus", adaptacja serii powieści Elle Kennedy. Bohaterami produkcji są studenci na fikcyjnym Uniwersytecie Northeastern Briar - Hannah Wells (Ella Bright) i Garrett Graham (Belmont Cameli), którzy zawierają ze sobą umowę. Korzyści są kuszące i każda ze stron ma w tej dziwacznej relacji jakiś interes. Hannah i Garrett nie spodziewają się jednak, że plany mogą sobie pokrzyżować oni sami.
Produkcja skupia się również na przyjaciołach Garretta z drużyny - Deanie Di Laurentisie (Stephen Kalyn), Johnie Loganie (Antonio Cipriano) i Johnie Tuckerze (Jalen Thomas Brooks). Aktorzy, którzy wcielają się w hokeistów, opowiedzieli nam m.in. o najbardziej wymagającym dniu na planie zdjęciowym.
Stephen Kalyn, Antonio Cipriano i Jalen Thomas Brooks opowiadają nam o serialu Off Campus
Anna Bortniak: Na rozgrzewkę zacznę od kilku krótkich pytań. Kto z was najlepiej jeździł na łyżwach przed rozpoczęciem zdjęć do serialu?
Jalen Thomas Brooks i Antonio Cipriano (wskazują na Stephena Kalyna): Ten facet.
Stephen: To byłem ja. Całe życie grałem w hokeja, więc było to dla mnie bardzo łatwe.
Kto z was zazwyczaj rozluźniał atmosferę na planie?
Jalen: Wydaje mi się, że kiedy widziałem wasze piękne twarze, to właśnie wy rozjaśnialiście plan.
Stephen: Wszyscy.
Jalen: Powiedziałbym, że Josh Heuston. Za każdym razem, gdy pojawiał się na planie, wszyscy reagowali na jego australijski akcent.
Antonio: To był jak powiew świeżego powietrza.
Komu najtrudniej było zachować powagę na planie?
Jalen (do Stepehan): Kilka razy cię rozbawiłem.
Stephen: To prawda, kilka razy.
Antonio: A potem Bel pod koniec parę razy specjalnie się nas rozśmieszał, co było naprawdę głupie. Powiedzmy więc, że Bel.
Który z was najbardziej angażował się w sceny romantyczne?
Stephen: Nie wiem. Prawdopodobnie ja, może Belmont. Cała nasza czwórka jest całkiem romantyczna
Jalen (do Stephena): Powiedziałbym, że ty, stary.
Antonio: Myślę, że obaj poradziliście sobie z tym naprawdę dobrze.
Oglądając was na ekranie, można odnieść wrażenie, że jesteście profesjonalnymi hokeistami. Jak przygotowywaliście się do ról sportowców? I czy umiejętność gry w hokeja była konieczna, żeby dostać rolę w serialu?
Stephen: W opisie roli było napisane, że trzeba czuć się swobodnie na łyżwach.
Antonio: I technicznie rzecz biorąc - czuliśmy się swobodnie.
Jalen: Moja mama musiała przylecieć z Ameryki Północnej, żeby pomóc mi nauczyć się jeździć na łyżwach. Była wielką fanką łyżwiarstwa. Sama właściwie nie jeździła, ale założyła łyżwy i okazała się lepsza ode mnie i mi pomagała. Ale tak, to rzeczywiście był wymóg. Zupełnie o tym zapomniałem, kiedy czytałem opis roli.
Przed rozpoczęciem zdjęć przeszliśmy zresztą dwutygodniowy obóz hokejowy. Potem byliśmy na jeszcze jednym, przygotowując się do drugiego sezonu.
Stephen: A później pewnie zrobimy kolejny.
Hokej nie jest łatwym sportem. Która ze scen na lodowisku była dla was najbardziej wymagająca fizycznie?
Jalen: Ten dzień, kiedy byliśmy tam chyba przez 13 godzin.
Antonio: To było przy kręceniu siódmego odcinka. Kręciliśmy wtedy na lodzie dobre 15 godzin. Cały dzień w kostiumach, spoceni, w łyżwach, co pewnie nie było najlepszym pomysłem.
Stephen: Po pewnym czasie w łyżwach po prostu zaczyna wszystko boleć.
Jalen: I nie możesz ich zdjąć, bo jeśli zaraz trzeba wracać na plan, ponowne założenie zajmuje jakieś pięć minut. Więc wszyscy mówią: "Zostaw je na nogach". Stopy bardzo nas bolały.
Stephen: Potrzebowaliśmy najlepszego sprzętu, jaki dało się znaleźć. Dlatego poszedłem do sklepu i kupiłem chyba najdroższe łyżwy, jakie udało mi się znaleźć, bo płacił Amazon (śmiech).
Czujecie, że macie coś wspólnego ze swoimi postaciami? Dzielicie z nimi jakieś cechy?
Jalen: Myślę, że wielu z nas jest naprawdę bliskich swoim postaciom. Jeśli chodzi o mnie - cały czas gotuję. W jeden z pierwszych weekendów, kiedy byliśmy razem, spotkaliśmy się u Antonio i zrobiłem grilla dla całej obsady. Tucker mógłby zrobić coś takiego.
Stephen: To, że Dean przez całe życie grał w hokeja, jest mi bardzo bliskie. I jego otwartość też. Ja również czuję się bardzo swobodnie wśród ludzi i łatwo przychodzi mi bycie wobec nich otwartym.
Co najbardziej was zaskoczyło podczas pracy nad serialem?
Jalen: Jako aktor zawsze patrzę na takie projekty z perspektywy pracy zespołowej, ale i tak zaskoczyło mnie, jak bardzo wszystko było oparte na współpracy - to był ogromny wysiłek całej grupy. Najbardziej zaskoczyło mnie chyba to, że cała obsada naprawdę się zgrała. Nikt nie odstawał, wszyscy byli na tej samej fali, jak najbliższa rodzina. Dzięki temu żaden dzień nie wydawał się pracą - to było raczej wspólne spędzanie czasu i tworzenie czegoś razem.
Antonio: Myślę też, że już pierwszego dnia zdjęć spędzaliśmy czas we czwórkę. Od razu czułem się swobodnie na planie, a chemia między nami była tak mocna, jakbyśmy naprawdę byli braćmi. To było bardzo fajne.
Którą scenę z waszą trójką pamiętacie najlepiej?
Stephen: Tę w szatni. Tę, w której się denerwujesz. To była dobra scena.
Antonio: Naprawdę smutna. Tego dnia czuliśmy się jak prawdziwy zespół. No i jeszcze scena z ósmego odcinka, też w szatni, którą uwielbiam. To był nasz ostatni dzień zdjęciowy, więc było w tym coś bardzo wzruszającego. Nasza ostatnia scena. To było naprawdę wyjątkowe.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Off Campus to gorąca nowość od Prime Video. Czytelnicy young adult ją pokochają
- Nowy film young adult w Prime Video to katastrofa. Już dość
- Miłość na lodzie dostanie 2. sezon. Netflix tego nie przemyślał
- TOP 1 Netfliksa i takie zaskoczenie. Tego się nie spodziewałam
- Trwają prace nad Rodziną Monet. Film coraz bliżej



















