REKLAMA

Nowy polski kryminał HBO Max pokazuje prawdziwe piekło kobiet

6 marca w HBO Max debiutuje nowy polski serial oryginalny platformy. Po przedpremierowym seansie pierwszych odcinków z planowanych sześciu mam wprawdzie kilka uwag, przede wszystkim jednak chcę wiedzieć, jak to wszystko się skończy.

Nowy polski serial HBO Max pokazuje prawdziwe piekło kobiet
REKLAMA

Akcja „Piekła kobiet” rozgrywa się w Warszawie lat 30. XX wieku - mieście pozornie nowoczesnym nowoczesnym, ale jednocześnie pełnym społecznych nierówności i moralnej hipokryzji. Główną bohaterką jest portretowana przez Agatę Turtok Helena Wróblewska, redaktorka pisma matrymonialnego „Fortuna Amandi”. Wydaje je wspólnie z mężem (Mateusz Damięcki).

Śmierć młodej tancerki rewirowej na skutek aborcji wywraca życie autorki do góry nogami. Zagadkowy list, który zmarła zostawiła w redakcji, otwiera puszkę Pandory. Szybko okazuje się, że śmierć tancerki nie jest odosobnionym przypadkiem; brat denatki, Emil Heckmann, by odkryć prawdę, łączy siły z Heleną. Wspólne śledztwo wciąga bohaterów w bezwzględny świat brutalności, kłamstwa, hipokryzji i tłumionych, piętnowanych pragnień; z czasem dowiadujemy się, że za dramatami kolejnych kobiet stoi nic innego, jak system społeczny i sieć wpływów. Co gorsza, gazeta Heleny też może mieć z tą sprawą jakiś związek. 

REKLAMA

Piekło kobiet - opinia o serialu

Serial Magdaleny Franczuk, Ewy Popiołek i Anny Maliszewskiej wykorzystuje realia międzywojenne, by opowiedzieć historię, która brzmi, jak można się spodziewać, niepokojąco współcześnie - między innymi o władzy i o tym, jak system społeczny potrafi zepchnąć kobiety w sytuacje bez wyjścia. Warszawa, którą widzimy na ekranie, to z jednej strony nowoczesna, pulsująca życiem metropolia z kabaretami, tematyczną prasą i środowiskiem artystycznym. Z drugiej strony funkcjonuje w niej porządek społeczny, który w sprawach obyczajowych pozostaje niezwykle surowy. Wiemy, czemu to wszystko służy i co ma zobrazować.

Wątek kryminalny - tajemnicza śmierć, kolejne tropy i powoli odkrywana sieć zależności - nie skupia się na pytaniu „kto zawinił”, a raczej: dlaczego w ogóle dochodzi do podobnych tragedii. Ten motyw również służy rozbudowaniu kreacji świata, w którym prawo i moralność funkcjonują w stanie głębokiej sprzeczności. Oficjalnie społeczeństwo deklaruje przywiązanie do wartości i porządku, w praktyce jednak ten sam system skazuje kobiety na podejmowanie dramatycznych decyzji, które często kończą się śmiercią. Tytuł serialu nie jest więc metaforą jednostkowej historii - opisuje raczej całą rzeczywistość, w której kobiety funkcjonują w permanentnym stanie zagrożenia. „Piekło kobiet” ma tu wiele oblicz, a o odniesieniach do współczesności wspominać chyba nie muszę.

Istotnym punktem odniesienia jest tu publicystyka Tadeusza Boay-Żeleńskiego (w produkcji portretuje go Tomasz Sapryk) który w latach trzydziestych pisał o „piekle kobiet”, krytykując restrykcyjne prawo aborcyjne oraz reprodukcyjne i społeczną hipokryzję. Twórca w swych felietonach punktował okrucieństwo regulacji prawnych, zarzucając przy okazji przeciwnikom aborcji zainteresowanie życiem tylko dopóty, dopóki odbywa się ono w okresie prenatalnym. Serial nie czerpie jednak z tych tekstów przesadnie wiele - raczej wykorzystuje zawartą w nich diagnozę jako punkt wyjścia do fabularnej opowieści o konkretnych postaciach i kondycji społeczeństwa. Dzięki temu mimo wszystko scenariusz nie zamienia się w publicystyczny wykład - pozostaje ilustracją dramatu ludzi próbujących odnaleźć się w świecie działającym według brutalnych, niesprawiedliwych zasad.

Epokowej estetyce serialu - która, na szczęście, nie razi nadmiarem niezbyt atrakcyjnych rozwiązań CGI - nie mam nic do zarzucenia, podobnie jak obsadzie, która wyciska z coraz to bardziej przejmujących sekwencji tyle emocji, ile się da. To właśnie dramat i obyczaj działają tu najlepiej, choć poszczególne aluzje do współczesności nieraz drażnią oczywistością i dosłownością. Z drugiej strony: fałszu czy przesady nie uświadczono. Szkoda tylko, że jako kryminał tytuł wypada już znacznie, znacznie mniej przekonująco. Obym odszczekał te słowa - czekam na kolejne odcinki.

Czytaj więcej:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-05T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T12:58:10+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T12:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T10:26:05+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T18:47:55+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T13:59:17+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA