REKLAMA

Serial Star Wars miał pokazać inne oblicze Yody. Już widzę jak wam żyłka pęka

Showrunnerka „Akolity”, Leslye Headland, ujawniła nowe informacje dotyczące porzuconego 2. sezonu tej produkcji. Ta najbardziej intrygująca dotyczy Yody - i choć osobiście chętnie zobaczyłbym taki zwrot akcji w serialowych „Star Wars”, wielu fanów zapewne miałoby mu sporo do zarzucenia.

toda akolita 2 sezon star wars
REKLAMA

Pisząc delikatnie: serial „Akolita” od budził skrajne emocje jeszcze przed premierą w Disney+ w 2024 r. - na tyle, że stał się celem zorganizowanego „review-bombingu” jeszcze przed pojawieniem się pierwszego odcinka, a członkowie obsady i ekipy spotkali się z falą agresji. Oczywiście w bardziej merytorycznych dyskusjach można było mieć produkcji wiele do zarzucenia, choć nie brakowało też pozytywnych opinii. Potyczki, antagonista, mistrz Sol, kilka wątków (w tym ekranowy debiut Dartha Plagueisa, który w kolejnych odsłonach miał odegrać kluczową rolę) - gdy emocje zdążyły opaść, a fandom przestał się ze sobą żreć, nietrudno natknąć się na komentarze w stylu „mimo wszystko chciałbym zobaczyć, dokąd to zmierza”.

Oglądalność serialu była jednak zbyt niska - projekt pogrzebano i kto wie, czy Lucasfilm jeszcze wróci do postaci mistrza samego Palpatine’a. Do sieci co jakiś czas spływają jednak informacje dotyczące planów na rozwój fabuły. Jedną z nowszych jest ta dotycząca mistrza Yody.

REKLAMA

Star Wars: tego zwrotu akcji z Yodą już nie zobaczymy

Siłą rzeczy „Akolita” zostawił fanów z długą listą pytań bez odpowiedzi, których już raczej nie otrzymamy, no chyba, chyba że Lucasfilm zdecyduje się na komiksową lub powieściową kontynuację. Biorąc pod uwagę, że wydawnicze ramię studia zamknęło już etap Wysokiej Republiki (High Republic), taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny. W nowym wywiadzie Headland odniosła się jednak do części niedomkniętych wątków, zaczynając od kontrowersji wokół niespodziewanego cameo Ki-Adi-Mundiego. Wielu fanów twierdziło, że jego obecność łamie kanon, co jest oczywiście bzdurą (i nieporozumieniem wywołanym niekanoniczną informacją z jednej płyty CD promującej niegdyś „Mroczne Widmo”). Pojawienie się postaci w serialu Disneya zaakceptował zresztą sam Pablo Hidalgo, czyli dyrektor kreatywny i opiekun uniwersum od ponad trzydziestu lat. Warunek był jeden: na tym etapie Mundi nie mógł być jeszcze członkiem Rady Jedi.

Headland potwierdziła także, że Qimir/Nieznajomy nie był prawdziwym Sithem, a blizny na jego plecach to efekt ciosów świetlnym biczem Vernestry Rwoh - fani od dawna spekulowali, że relacja mistrz-uczeń między nimi zakończyła się pojedynkiem na miecze świetlne.

Ponadto twórczyni zdradziła, że Matka Koril wciąż żyje oraz zasugerowała, że tajemnicze pochodzenie Oshi i Mae miało ostatecznie w jakiś sposób być związane z zagadkowymi narodzinami Anakina Skywalkera. Można więc przypuszczać, że badania Dartha Plagueisa nad bliźniaczkami doprowadziły do przekazania tej wiedzy Palpatine’owi, który miał wykorzystać Moc, by stworzyć Anakina.

A teraz mała bomba. W finale „Akolity” twórcy ujawniają mroczniejszą naturę Vernestry Rwoh - tuż przed jej wizytą u Yody. Z 2. sezonu dowiedzielibyśmy się, że ikoniczny Mistrz Jedi pomógł jej zatuszować zbrodnie Qimira (ostatecznie przypisane Solowi). I choć ten rozwój wydarzeń zapewne zirytowałby część fanów, nie byłoby to nic dziwnego - widzowie „Wojen Klonów” wiedzą, że mistrz lubić kryć i tuszować (przykładowo: nie chciał ujawnić Senatowi, że to Dooku jest winny zamówienia armii dla Republiki). Nie sposób zatem nie przytaknąć słowom Headland:

Zdecydowanie [tuszowałby sprawę]. I nie atakujcie mnie w komentarzach, bo on robił to już w „Wojnach Klonów”. 

REKLAMA

Czytaj więcej:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-03T18:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T16:55:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T16:01:41+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T13:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T12:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T11:53:10+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T10:44:43+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T20:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T14:14:14+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T13:48:42+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA