Widzów, którzy z niecierpliwością czekają na premierę serialu "Harry Potter", oczekują już tylko na jedną informację: kto zagra Lorda Voldemorta? Choć HBO na razie trzyma tę informację w ścisłej tajemnicy, to wiadomo już chociaż, którego aktora na pewno nie zobaczymy w tej roli.

Większość obsady serialu "Harry Potter" od HBO jest już znana. Najwięcej emocji wzbudziło ogłoszenie odtwórców głównych ról, czyli Harry'ego Pottera (Dominic McLaughlin), Hermiony Granger (Arabella Stanton) i Rona Weasleya (Alastair Stout). Później stopniowo ujawniano, kto zagra pierwszoplanowych nauczycieli Hogwartu, rodzinę Weasleyów, a także pozostałych młodych i dorosłych czarodziejów i czarownic. W międzyczasie wciąż trwały jednak spekulacje na temat roli Lorda Voldemorta, a internauci zaczęli zastanawiać się, jaki aktor przejmie pałeczkę po doskonałym Ralphie Fiennesie.
Spekulowano, że w mrocznego czarodzieja może wcielić się Paul Bettany. Aktor jest najbardziej znany z takich produkcji jak "WandaVision", "Avengers: Wojna bez granic", "Avengers: Czas Ultrona" czy "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów", gdzie odegrał rolę Visiona. Biorąc pod uwagę jego aparycję, byłby to trafny wybór do roli Voldemorta. W puli znalazły się również takie nazwiska jak Jamie Campbell Bower, który ostatnio wcielił się w Vecnę w "Stranger Things", a także Matt Smith, Tom Hiddleston, Benedict Cumberbatch i Bill Skarsgård. We wszystkich tych przypadkach prawdopodobnie wzięto pod uwagę to, że wszyscy aktorzy mają wyjątkowe umiejętności, jeśli chodzi o wcielanie się w czarne charaktery.
Do tej pory faworytem zostawał jednak Cillian Murphy, którego lada moment będzie można zobaczyć w filmie Netfliksa "Peaky Blinders: Nieśmiertelny", gdzie powtórzy rolę Tommy'ego Shelby'ego. Aktor nie zamierza jednak wodzić fanów za nos i otwarcie wypowiedział się na temat krążących wokół niego plotek.
Kto zagra Lorda Voldemorta w serialu Harry Potter? Na pewno nie Cillian Murphy
Przy okazji premiery filmu "Peaky Blinders: Nieśmiertelny" Murphy udzielił wywiadu dla The Times, w którym został zapytany o to, czy zagra Voldemorta. Jeśli jeszcze ktoś wierzył, że aktor pojawi się w nadchodzącym serialu "Harry Potter", to jego odpowiedź nie powinna już wzbudzać wątpliwości:
Kategorycznie nie. Czy możesz z tego zrobić nagłówek?
I dodał:
Bycie sławną osobą to nie jest to, w czym jestem dobry. Ale istnienie w tym świecie? Gadanie o sobie, chodzenie po pieprzonych czerwonych dywanach? To niezdrowe, jeśli zaczynasz wierzyć w to gó**o, a ja też jestem w tym naprawdę kiepski. Jestem niesamowicie przeciętną osobą, naprawdę.
Wiadomo już zatem, że to nie Murphy będzie wcielał się w rolę mrocznego czarodzieja. Kto zatem przejmie pałeczkę po Fiennesie? Na ten moment HBO nie zdradza swoich planów. Serwis nie musi się też w zasadzie z tą informacją spieszyć - pamiętajmy, że w pierwszej części serii, "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", nie ma on zbyt wielu scen do odegrania. W pełnej krasie zobaczymy go dopiero w sezonie, który będzie adaptował powieść "Harry Potter i Czara Ognia" - to właśnie wtedy Voldemort się odradza i można zobaczyć go w całej okazałości.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Gwiazda Bridgertonów zagrała w Harrym Potterze. Nie chciałaby tego powtórzyć
- HBO planuje spin-offy Harry'ego Pottera? To się może udać
- Co łączy klasykę literatury z Harrym Potterem od HBO? Ten aktor
- Zmiana w serialu Harry Potter. To może być problem
- Daniel Radcliffe mówi wprost: trzeba chronić aktorów z serialu Harry Potter



















