"Laleczka" to wciągająca produkcja, która potrzebowała chwili, żeby się rozkręcić, ale jak już ruszyła z kopyta, to nie dało rady jej zatrzymać. Podejrzewam, że ten thriller psychologiczny zaskoczył niejednego subskrybenta SkyShowtime i zajmie specjalnie miejsce w sercu wielu użytkowników. W moim już ma.

Chciałabym być ostrożna w swoich spekulacjach, ale jednocześnie jestem tak podekscytowana "Laleczką", adaptacją powieści "Baby Doll" autorstwa Hollie Overton, że nie mogę się powstrzymać. Nie minął pierwszy kwartał roku, a ja już czuję, że ten serial jest jednym z najlepszych, jakie pojawiły się w streamingu. Nie ukrywam, że jest to dla mnie spore zaskoczenie, bo kompletnie się tego nie spodziewałam, ale co innego mogę powiedzieć, skoro "Laleczka" to po prostu solidnie zrealizowany thriller psychologiczny, nakręcony z ogromną wrażliwością? Przyjemność z oglądania może być wątpliwa, bo to mroczna i mocna historia, ale jest to niewątpliwie perła w bibliotece SkyShowtime, którą serial powinien się chwalić, gdzie tylko się da.
Laleczka - opinia o thrillerze w SkyShowtime
Zaczyna się niewinnie. Lily (Tallulah Evans) i Abby (Delphi Evans), 17-letnie bliźniaczki, przeżywają właśnie ostatni dzień letniego semestru. Każda z nich zamierza spędzić wakacje inaczej - latem Lily chce imprezować ze swoim chłopakiem Wesem (Levi Brown), z kolei Abby planuje przygotowywać się na studia. Kibicuje jej w tym młody nauczyciel Rick Hansen (Alfie Allen), który widzi w swojej uczennicy ogromny potencjał, szczególnie jeśli chodzi o język angielski.
Mimo że dziewczyny mają bliźniaczą więź i są swoimi najlepszymi przyjaciółkami, to tego dnia dochodzi między nimi do kłótni i zezłoszczona Lily opuszcza miejsce imprezy. Idąc poboczem, zauważa samochód, który prowadzi Hansen. Nauczyciel angielskiego proponuje jej podwózkę, a ona, targana emocjami po niedawnej kłótni z siostrą, wsiada do samochodu. Kiedy w pewnym momencie chce z niego wysiąść, mężczyzna blokuje drzwi i atakuje ją, wskutek czego traci przytomność. Gdy się budzi, orientuje się, że jest ubrana w dziwne fatałaszki i znajduje się w prowizorycznie udekorowanym bunkrze. Tak zaczyna się jej wieloletni koszmar.
Lily w końcu udaje się wydostać z więzienia. Kiedy wraca do domu, czuje jednocześnie szczęście, ale i niepokój - w końcu nie jest łatwo po latach (upływ czasu został w serialu przedstawiony świetnie - przez wieszanie ogłoszeń o zaginięciu oraz odkładaniu na półkę prezentów urodzinowych) wrócić do rzeczywistości i żyć tak jak by nic się nie wydarzyło. I na tym między innymi koncentruje się serial.
"Laleczka" jest mocnym i brutalnym thrillerem, ale nie widać tego wizualnie. Kamera nie skupia na przykład swojego oka na scenach przemocy wobec Lily - widać tylko (szokujące) skutki jej uwięzienia. Kolejne odcinki poświęcają wiele czasu również jej siostrze, którą po poważnej kłótni dręczą wyrzuty sumienia, a także matce, Eve (Jill Halfpenny). Postać matki jest bardzo ciekawa, ponieważ targa nią rozpacz po stracie dziecka, ale z drugiej strony nie potrafi zająć się w pełni swoją drugą córką. To bolesny obraz macierzyństwa i siostrzeństwa, który łamie serce.
Innym interesującym wątkiem jest również relacja Ricka (swoją drogą - świetna kreacja czarnego charakteru, od teraz chyba jedna z moich ulubionych) z jego żoną Zoe (Niamh Walsh), która oczywiście nie zna jego mrocznej strony. Dzięki jej obecności na ekranie możemy sobie uzmysłowić, jak bardzo kontrolującą i manipulującą osobą jest Rick, który najpierw odpycha od siebie żonę, by w chwili, kiedy wszystko się zaczyna walić, stać się miłym i troskliwym mężem.
"Laleczka" będzie zatem dla tych, którzy od thrillera oczekują czegoś więcej, niż tylko trzymania w napięciu czy tajemnicy. Ten serial to mocna historia, która rozwija się powoli, ale dzięki temu ma szansę skupić się na psychologicznych aspektach i na dużo bardziej złożonych kwestiach, jakimi są powrót do normalności po traumie, życie z wyrzutami sumienia czy rozpacz i tęsknota za czasami, które już nie wrócą.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Thriller Netfliksa mnie wciągnął. Siedziałam jak na szpilkach
- Ten thriller z HBO Max jest bardzo krótki. I tak przykuje was do fotela
- Genialny thriller sci-fi zawrócił użytkownikom Disney+ w głowach. Chcą więcej
- To sci-fi na Disney+ już okrzyknięto najlepszym serialem roku. A przecież dopiero się zaczęło
- Netflix zrobił najbardziej irytujący dreszczowiec dekady. Czemu jest hitem?



















