REKLAMA

Nowe sci-fi z błyskawiczną premierą na Prime Video. Ten film zaskakuje

To science fiction jeszcze przed chwilą było w kinach. Ba! Przed chwilą to ono wręcz w kinach zadebiutowało. Już jednak doczekało się daty premiery online. Niedługo pojawi się w streamingu. "90 minut do wolności" z Chrisem Prattem będzie można obejrzeć na Prime Video w ramach opłacanej subskrypcji.

90 minut do wolności science fiction amazon prime video co obejrzeć
REKLAMA

Okienka dystrybucyjne bywają różne. Na jedne musimy czekać dłużej, na inne krócej. Nie ma reguły, bo dla każdego tytułu ustala się je indywidualnie. Wszystko zależy od czynników istotnych w danym momencie dla dystrybutrora. W przypadku "90 minut do wolności" tak się akurat złożyło, że zobaczymy je w streamingu zaraz po premierze kinowej.

"90 minut do wolności" zabiera nas do dystopijnej przyszłości, w której sztuczna inteligencja pełni rolę sędziego. Na ławie oskarżonych zasiada grany przez Chrisa Pratta detektyw. Chris Raven sam kiedyś popierał, żeby system sprawiedliwości opierał się na AI. I teraz wychodzi mu to bokiem, bo zgodnie z obowiązującym systemem ma 1,5 godziny, aby udowodnić, że nie zamordował własnej żony.

"90 MINUT DO WOLNOŚCI" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA

90 minut do wolności - science fiction na Prime Video

Już po samym opisie można wywnioskować, że mamy do czynienia z czymś na kształt zaktualizowanej wersji "Raportu mniejszości". Nie spodziewajcie się jednak powtórki z rozrywki. Stojący za kamerą Timur Bekmambetov nie podąża śladami Stevena Spielberga. Poruszając się po współczesnych kontekstach, wytycza własną ścieżkę. Tym samym "90 minut do wolności" nie jest kolejnym science fiction ostrzegającym przed zagrożeniami związanymi ze sztuczną inteligencją.

"90 minut do wolności" nie skreśla od razu sztucznej inteligencji. Bekmambetov woli szukać z nią porozumienia. Widzi w niej niedoskonałe narzędzie, które można ulepszyć. Jest to podejście rzadkie w science fiction. A jak się sprawdza w filmie? To już sami możecie ocenić.

"90 minut do wolności" trafiło do polskich kin 23 stycznia. Jeśli przegapiliście je na wielkich ekranach, zaraz będziecie mogli nadrobić tę zaległość na telewizorze. I to w bardzo dogodnej opcji. Zazwyczaj filmy najpierw trafiają do oferty VOD. W tym wypadku science fiction nie da się jednak obejrzeć za dodatkową opłatą. Zmierza bowiem od razu do streamingu.

Już 22 marca - niecałe dwa miesiące po swojej kinowej premierze - "90 minut do wolności" trafi do oferty Prime Video. Na platformie Amazona będzie można je obejrzeć w ramach opłacanej subskrypcji.

REKLAMA

Więcej o Prime Video poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-03T18:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T16:55:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T16:01:41+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T13:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T12:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T11:53:10+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T10:44:43+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T20:03:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA