REKLAMA

Z „Rocketmana” zostanie wycięta homoseksualna scena? Studio chce wycisnąć z filmu jak najwięcej pieniędzy

Jak bądź brutalnie to brzmi, to nadchodząca filmowa biografia Eltona Johna może zostać wykastrowana ze scen sugerujących homoseksualne zbliżenie. Dlaczego? Jak zawsze chodzi o to samo… o pieniądze.

rocketman cenzura elton john
REKLAMA

Taki los może spotkać dokładnie 40 sekund materiału. Jak podał Daily Mail ta decyzja została podyktowana przystosowaniem obrazu do odbiorców w każdym wieku. To w trosce o to, aby jak najwięcej osób mogło poznać losy Eltona Johna? Raczej nie, chodzi o to, aby móc wycisnąć jak najwięcej z wpływów w box office. Brak „gorszących wątków” to obniżenie wymaganego wieku koniecznego do wejścia na salę kinową, a co za tym idzie więcej sprzedanych biletów.

REKLAMA

Z „Rocketman” może zostać usunięta scena z nagimi Taronem Egertonem i Richardem Maddenem.

Pierwszy z wymienionych wciela się w słynnego brytyjskiego muzyka, drugi zaś w jego managera i kochanka. Jak bądź scena nie ukazuje stosunku między nimi, tak jednocześnie pokazuje aktorów roznegliżowanych od pasa w dół. To prawdopodobnie i tak zbyt dużo jak na obraz, który ma otrzymać kategorię wiekową PG-13. Dlatego reżyser dzieła, Dexter Fletcher, jest poddany presji wyrzucenia tego obrazka z finałowej wersji.

Jak na film opowiadający o osobie homoseksualnej jest to dość niefortunny pomysł, aby cenzurować go w taki sposób. Można by to było odczytać jako formę dyskryminacji i zamiatania, tak przecież wyraźnego w biografii Eltona Johna, wątku pod dywan. Nawet sam artysta miał sugerować reżyserowi, aby niczego nie krył i jeżeli zajdzie taka potrzeba, nakręcił film podlegający kategorii wiekowej R.

Przemysłem filmowym rządzi jedna, niepodzielna reguła – chęć zysku.

Oscarowy „Bohemian Rhapsody” na wielu poziomach jest filmem zbliżonym do „Rocketmana”. W obu przypadkach mamy do czynienia z biografią o homoseksualnym muzyku. Obraz o Freddie'em Mercurym rozbił bank, jeżeli chodzi o wpływy i przodował w nagrodowym sezonie. Był to jednocześnie film skrajnie pruderyjny.

Paramount Pictures, czyli studio stojące za „Rocketmanem”, ma nadzieję na taki sam sukces. Liczy, że uda się to osiągnąć, idąc podobnym tropem i chowając wszystko, co mogłoby zostać uznane za kontrowersyjne, pod kołdrę. Gorzej, że ucierpi na tym sam film.

REKLAMA

O tym jak wypadł „Rocketman” będzie można się przekonać w polskich kinach 7 czerwca tego roku.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T14:33:31+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T13:30:28+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T12:55:24+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T10:04:38+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T13:22:58+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T08:43:57+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T17:34:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T08:57:47+01:00
Aktualizacja: 2025-03-24T14:06:53+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA