Smoki, smoki, więcej smoków. "Gra o tron" pozostawiła widzów z niedosytem widoku fantastycznych stworzeń, którego "Ród smoka" zdołał uniknąć. To jednak wciąż nic w porównaniu z nowym fantasy od Prime Video. W adaptacji "Fourth Wing" liczą się już tylko smoki. Smoki i szybka akcja.

W "Grze o tron" widzieliśmy parę smoków na krzyż. Prequel serialu HBO zawiesił pod tym względem poprzeczkę znacznie wyżej. "Ród smoka" przedstawił już 17 smoków, a w nadchodzących sezonach pewnie pojawi się ich więcej. To dobra wiadomość, bo przecież bitwy z udziałem fantastycznych stworzeń to do tej pory najbardziej widowiskowy aspekt produkcji. Choć warto zauważyć, że i bez niego świetnie potrafi ona sobie radzić.
Bo ani w "Grze o tron" ani w "Rodzie smoka" smoki nie są najważniejsze. Intryga jest tym, co przyciąga widzów przed ekran. Na tym właśnie oba seriale opierają swą siłę, a smoki są tylko spektakularnym dodatkiem. Inaczej rzecz ma się z produkcją fantasy, nad którą aktualnie pracuje Prime Video. Możemy się spodziewać, że w opartym na serii książek Rebekki Yarros "Fourth Wing" smoki będą clue całej zabawy.
Fourth Wing - nowe fantasy od Prime Video
Jak czytamy na MovieWeb, "Empyrean Series", której "Fourth Wing" jest pierwszą częścią, to ogromny hit. Rebecca Yarros podchodzi w niej do smoków w zupełnie inny sposób co George R.R. Martin. Dzięki temu nadchodzący serial fantasy Prime Video będzie musiał być widowiskowy. W książkach pełno jest różnorodnych i inteligentnych smoków. To pełnoprawni bohaterowie, którzy nawiązują więzi ze swoimi jeźdźcami i razem z nimi się rozwijają.
Podobnie ma być z innymi atrakcjami. O ile bowiem książki George'a R.R. Martina mocno skupiają się na politycznych machlojkach i intrygach, o tyle w "Fourth Wing" liczy się głównie akcja. Seria jest bardzo dynamiczna i intensywna. Chcąc oddać jej sprawiedliwość serial Prime Video też więc będzie musiał być utrzymany w podobnym, szybkim tonie.
"Fourth Wing" od Prime Video jest na razie na etapie preprodukcji. Oznacza to, że do premiery jeszcze daleko. Na ten moment nawet jej wstępna data nie jest znana. Aczkolwiek fani fantasy już teraz mogą zacząć czekać na nią z niecierpliwością. Być może platformie Amazona wreszcie uda się dopiąć swego.
Po sukcesie "Gry o tron" każdy nadawca chciał mieć swoje wielosezonowe fantasy, o którym rozmawiałby każdy na świecie. Prime Video inwestowało więc w seriale pokroju "Carnival Row", "Koło czasu" czy wreszcie "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy". Żaden z tych tytułów nie stał się jednak realną konkurencją dla serialu HBO. Być może więc teraz platformie Amazona uda się rzucić wyzwanie "Rodowi smoka".
Więcej o fantasy poczytasz na Spider's Web:
- Fani prawie 30 lat czekali na nowe fantasy. Oczu nie można od niego oderwać
- Lepszego fantasy Netflix nigdy nie miał. Widzowie sprzedaliby duszę za kontynuację
- Najlepsze fantasy Prime Video wreszcie znalazło godnego następcę. Amazon trafił w dziesiątkę
- Skończcie płakać po najlepszym fantasy Prime Video. Dostanie nowy serial i parę filmów
- Wszyscy pokochali nowe fantasy Netfliksa. Sto procent pozytywnych opinii



















