Internauci odkopali nagranie Friza. Jest na nim z osobą zamieszaną w "Pandora Gate"
W erze „Pandora Gate”, kiedy żaden influencer nie jest już bezpieczny, internauci potrafią wykopać nawet te najgłębiej schowane wiadomości i nagrania. Mało kto spodziewał się jednak, że internetowi detektywi wyciągną na światło dzienne film, który będzie dotyczył Friza. Karol twierdzi, że to błędy młodości. Tyle że za podobne „błędy młodości”, które Wardęga ukazał w swoim materiale, Boxdel został napiętnowany przez internetową społeczność.
To nie koniec doniesień o Gonciarzu. Wardęga twierdzi, że był powiązany z Fagatą
Podczas streamu na żywo, który Sylwester Wardęga rozpoczął po publikacji filmu Konopskyy’ego, twórca mimochodem przywołał temat Krzysztofa Gonciarza. Wspomniał, że jeden z najpopularniejszych youtuberów miał niegdyś wysyłać wiadomości do Fagaty, mimo że kreował wówczas inny wizerunek.
Influencerzy tracą obserwatorów na Instagramie. I tak to powinno wyglądać
Konopskyy zaapelował do widzów o pokazanie swojej dezaprobaty wobec wydarzeń, które zostały nagłośnione, a także osób, zamieszanych w aferę „Pandora Gate”. Youtuber podkreślił, że najlepszym i najszybszym sposobem będzie nieobserwowanie twórców w mediach społecznościowych, którzy mają związek ze sprawą. Jak widać internauci wzięli to sobie głęboko do serca, bo już od wczoraj można zanotować dosyć znaczne spadki w liczbie obserwujących Marcina Dubiela czy Stuarta Burtona
Prawnik wytknął poważny błąd w filmie Konopskyy'ego. O co chodzi?
W niedzielny wieczór youtuber Konopskyy opublikował godzinny materiał o aferze Pandora Gate, która w ostatnim czasie pogrąża polskich influencerów. W filmie popełniono jednak pewien błąd, który zauważył prawnik – Marcin Kruszewski z profilu „Prawo Marcina”. O co chodzi?
Konopskyy staje po stronie Boxdela. To konsekwencje filmu Wardęgi
Po materiale, dotyczącym sprawy „Pandora Gate”, który wczoraj ukazał się na YouTubie, Boxdel udostępnił wiadomości od widzów. Obserwatorzy wyrazili swoje poparcie dla byłego włodarza FAME MMA, za co Boxdel podziękował nie tylko im, ale również Konopskiemu, który grubą kreską oddzielił przypadek Barona od Stuu i innych zamieszanych w aferę.
Film Konopskyy'ego bije rekordy wyświetleń. Materiał o Pandora Gate wstrząsnął widzami
W niedzielny wieczór pojawił się głośny materiał Mikołaja Konopskyy’ego, ukazujący nowe dowody i nazwiska w aferze youtuberów Pandora Gate. W kilka minut po emisji film wyświetliło aż 20 tysięcy osób, a później liczby zaczęły znacznie wzrastać. Po 11 godzinach od emisji materiał zgarnął aż 5,9 mln wyświetleń.
Konopski dodał przerażający film o "Pandora Gate". Nowe nazwiska i mocne dowody
Na ten materiał czekała cała Polska. W filmie Konopskiego, który w niedzielny wieczór pojawił się na YouTubie, przedstawione zostały nowe dowody, dotyczące afery „Pandora Gate”. Mikołaj Tylko skupił się nie tylko na sprawie Stuu, ale ujawnił także nazwiska innych osób, które miały wysyłać do nieletnich dziewczyn obrzydliwe wiadomości, a nawet zdjęcia.
Jeszcze rano prowadzący kanał "Z Dvpy" był ekspertem w radiu. Teraz stracił pracę w Kanale Sportowym
„Nie chcę mieć nic wspólnego z youtuberami” – powiedział Krzysztof Stanowski w najnowszym odcinku „Dziennikarskiego Zera”, informując że Maciej Dąbrowski nie poprowadzi z nim już kolejnych „Poranków”. Powodem usunięcia Człowieka Wargi z formatu na Kanale Sportowym było nagranie sprzed 9 lat, z którego youtuber teraz się tłumaczy. Wcześniej tego samego dnia Dąbrowski pojawił się w radiu RMF FM w roli eksperta.
Na film Konopskiego czeka pół Polski. Ma być mocniejszy niż materiał Wardęgi
Materiał Konopskiego w związku z „Pandora Gate” to temat, który wzbudza wśród internautów sporo emocji. Wardęga zapowiedział już w swoim filmie, że youtuber przedstawi zupełnie nowe wątki związane z aferą, w którą zamieszani są popularni twórcy internetowi. „Wyczekujcie materiału Konopskiego, bo to, co tam zobaczycie, was zszokuje” – napisał. I choć w międzyczasie pojawiły się wątpliwości, czy kolejny film o polskich youtuberach ujrzy światło dzienne, to wszystko wskazuje na to, że lada chwila pojawi się on na YouTubie.
Jest oświadczenie reZigiusza w sprawie Stuu. Youtuber tłumaczy, dlaczego się odciął
ReZigiusz postanowił zabrać głos w sprawie Stuu. Youtuber opublikował na swoim Instagramie wpis, w którym wyjaśnił, dlaczego postanowił zakończyć współpracę ze Stuartem Burtonem.
FAME MMA pozbywa się Fagaty i Marcina Dubiela po materiale Wardęgi
„Pandora Gate zbiera swoje żniwa. Wskutek informacji, które wyszły na jaw za sprawą filmu Sylwestra Wardęgi, Federacja FAME wystosowała oświadczenie, w którym poinformowała, że kontrakt z Marcinem Dubielem oraz Agatą Fąk zostaje zerwany.
Boxdel odpiera zarzuty w nowym filmie. Wardęga: oj, źle się to zestarzeje
Jesteśmy w środku burzy, która trwa od publikacji filmu Sylwestra Wardęgi. Internetowy twórca zarzucił w nim Stuu i Marcinowi Dubielowi udział w procederze wykorzystywania osób bardzo młodych. Dostało się również jego byłemu współpracownikowi Boxdelowi. Ten ostatni postanowił odpowiedzieć na zarzuty.
Służby zabezpieczyły materiały dotyczące afery z youtuberami. Policja już pracuje
Film Sylwestra Wardęgi odnośnie niemoralnych zachowań youtuberów odbił się szerokim echem. Zbigniew Ziobro zapowiedział, że wszczęto śledztwo. Tymczasem Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości zabezpieczyło materiały, które są analizowane. W czynności zaangażowani są też policjanci.
Friz odpowiedział na film Wardęgi. "Wypowiedź Sylwka jest dla mnie krzywdząca"
Wśród oskarżeń, płynących w stronę youtuberów związanych z „Pandora Gate”, padło również nazwisko Friza. Na jednej z transmisji na żywo Wardęga zdementował jednak informację, jakoby założyciel Ekipy miał coś za uszami. Youtuber nie pozostawił słów Sylwestra bez odpowiedzi, twierdząc, że jego niejasna wypowiedź naraziła go na „niepotrzebne spekulacje”.
Marcin Dubiel pozywa Sylwestra Wardęgę. Mówi, że odcina się od Stuarta
Po tym, gdy światło dzienne ujrzał film Sylwestra Wardęgi, przedstawiający polskich youtuberów, jako osoby które były zamieszane w kontakty z nieletnimi fankami, rozpętała się burza. Wardęga przedstawił dowody obciążające nie tylko Stuu, ale również kilku innych twórców. W sprawę zamieszany miał być też Marcin Dubiel. Według Sylwestra Wardęgi miał on pisać z 14-latką, a przez lata kryć Stuu, mimo że wiedział o jego czynach. Na Instagramie Dubiela pojawiło się oświadczenie, w którym podkreśla, że skierował do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko Wardędze, bo chce bronić swoje dobre imię.
Wyciekły głosówki Fagaty. Influencerka podtrzymuje, że w sprawie Stuu o niczym nie wiedziała
Wraz z opublikowaniem przez Sylwestra Wardęgę materiału na temat Stuu i innych youtuberów, pojawiło się wiele pytań odnośnie Fagaty i jej wiedzy na temat relacji byłego chłopaka z nieletnimi dziewczynami. Internauci spekulują, że influencerka w swoich zapewnieniach o tym, że nic nie wiedziała, mija się z prawdą. Tymczasem między Fagatą a Sukanek wywiązała się dyskusja, która rzuca nowe światło na dotychczasowe tłumaczenia Agaty.
Federacja FAME wydała oświadczenie w sprawie Michała „Boxdela” Barona. Jeden z włodarzy organizacji po filmie Sylwestra Wardęgi został odsunięty od działań federacji w trybie natychmiastowym.
Sukanek zabrała głos w sprawie Stuu. Dawna przyjaciółka powiedziała, jak ją traktował
Justyna Suchanek, kiedyś bliska przyjaciółka i współlokatorka Stuu, zabrała głos w sprawie. Influencerka potwierdziła, że Stuart Burton miał swoją mroczną stronę i opowiedziała o serii przemocowych zachowań, których doświadczyła z jego strony.
Śledztwo Wardęgi: tak mocnego materiału jeszcze nie było. Mroczne tajemnice gwiazd youtube'a
Do trwającej na polskim YouTube dramy-afery – nazywanej już polskim Metoo – swoje „trzy grosze” dorzucił Sylwester Wardęga. Jego nowy materiał to efekt prywatnego śledztwa: zbiór niepokojących, paskudnych screenów i wypowiedzi rzekomego autorstwa popularnych youtuberów. Sprawa, która dotyczy nie tylko Stuu, lecz także Boxdela czy Dubiela, została już zgłoszona do odpowiednich służb.
Przemoc i narażanie zdrowia kobiet dla zysku. Popularny kanał punktuje patologie obrzydliwego projektu
MeToo dotarło do polskiej influsfery, a kolejni popularni youtuberzy muszą mierzyć się z poważnymi oskarżeniami. Tymczasem w sieci hulają sobie projekty – delikatnie pisząc – problematyczne, których twórcy nic sobie nie robią ze słusznej krytyki. Jednym z nich jest GOATS, z którym teraz postanowił się rozliczyć popularny kanał „Nie wiem, ale się dowiem”.