To był jeden z tych tytułów, które swego w telewizji z zachwytem wiernie śledzili milenialsi. Serial „Tajemnice Smallville”, jeden z hitów mojego dzieciństwa, właśnie w całości trafił na Netfliksa.

Myślę, że nie przesadzę, jeśli napiszę, że „Tajemnice Smallville” to jeden z najważniejszych seriali superbohaterskich XXI wieku - produkcja, która na długo przed erą MCU i streamingowego boomu udowodniła, że o komiksowych herosach można opowiadać na wiele sposobów, m.in. w formie coming-of-age. Emitowany w latach 2001–2011 tytuł przetarł szlaki współczesnej telewizji superhero.
Tajemnice Smallville - premiera na Netflix
Serial opowiada historię nastoletniego Clarka Kenta, zanim ten stał się jeszcze Supermanem. Akcja rozpoczyna się w fikcyjnym miasteczku Smallville w stanie Kansas, gdzie młody Clark stopniowo odkrywa swoje nadludzkie zdolności po deszczy meteorytów związanym z zagładą planety Krypton. Każdy sezon to kolejny etap jego dojrzewania - moralnego, emocjonalnego i heroicznego. Założenie twórców brzmiało „no tights, no flights”: chodziło o świadome unikanie pokazania Supermana w pełnej krasie i skupienie się na procesie „stawania się” bohaterem.
Tytuł łączył mitologię superbohaterską z konwencją szkolnego dramatu, romansu, historii o tożsamości. W praktyce można tam było znaleźć nutki przywodzące na myśl choćby „Dawnson’s Creek” czy „Z Archiwum X”, a do tego, rzecz jasna, wątki z różnych komiksowych wersji origin story Supermana.
Co ciekawe, sercem serialu była relacja Clarka z młodym Lexem Luthorem. Produkcja pokazuje powolny rozkład przyjaźni, który nieuchronnie prowadzi do konfliktu znanego z komiksów. I w moim odbiorze ten serial dał nam chyba najbardziej ludzką i psychologicznie wiarygodną wersję Lexa Luthora.
To był prawdziwy fenomen: coś innego i świeżego. W latach 2000 serial cieszył się wielką oglądalnością, doczekał się olbrzymiego fandomu i myślę, że dla całego pokolenia był tym, czym poźniej dla wielu osób później były filmy MCU.
Wszystkie sezony - w sumie 218 odcinków - wylądowały na Netfliksie.
Czytaj więcej:
- Tom Hanks zagra byłego prezydenta USA. Podobieństwo jest uderzające
- Już jutro na Netfliksa trafi najcieplejszy film w historii
- Robert Carradine nie żyje. Znany aktor miał 71 lat
- Nowe Z Archiwum X zapowiedziane. To ona będzie nową Scully?
- Szwedzki łącznik jest na faktach. Prawdziwa historia z filmu Netfliksa



















