Od teraz w niedzielne wieczory nie odbieram telefonu - właśnie wystartował jeden z moich ulubionych programów, na który czekałam cały rok. W nowym sezonie "The Traitors. Zdrajcy" atmosfera robi się jeszcze bardziej napięta, a osnuta intrygami walka lojalnych i zdrajców zapowiada się bardzo ekscytująco.

"The Traitors. Zdrajcy" to jeden z najbardziej ekscytujących programów, które obecnie emituje TVN. Jest on oparty na holenderskim formacie "De Verraders", który doczekał się m.in. amerykańskiej i brytyjskiej odsłony, a w 2023 roku zawitał również do Polski.
Emocjonujące reality show inspirowane grą "Mafia" skupia się na rywalizacji Lojalnych oraz Zdrajców, którzy walczą o nawet 500 tys. zł, wykonując przygotowane zadania. Tytułowi Zdrajcy muszą dodatkowo potajemnie eliminować Lojalnych podczas narady. Tymczasem Lojalni eliminują potencjalnych Zdrajców podczas narady przy okrągłym stole. Nagrodę pieniężną wygrają tylko wtedy, gdy ostatni Zdrajca opuści zamek. W przeciwnym razie pieniądze trafiają do przeciwnej grupy. Program prowadzi Malwina Wędzikowska.
W minioną niedzielę zadebiutował premierowy odcinek 3. sezonu "Zdrajców". Spodziewałam się, że zacznie się on z grubej rury i tak też się stało. Zdałam sobie jednak sprawę, że jest jeden element, który sprawia, że ten program ogląda się z wypiekami na twarzy, a internauci tak chętnie komentują poczynania uczestników i uczestniczek.
The Traitors. Zdrajcy - opinia o 3. sezonie programu TVN
Ta edycja jest nieco inna niż poprzednie. Tym razem uczestnicy i uczestniczki zostali przewiezieni do zamku Chateau de Bournel we Francji, gdzie została zaaranżowana cała gra. Do nowego miejsca dołączył również wyjątkowy uczestnik, czyli czarny kot Jean-Pierre. Jego obecność na zamku ma mieć wpływ na to, jak przebiegnie emocjonująca rozgrywka. Sceneria została dopracowana w najmniejszych szczegółach - obrazy z podobiznami uczestników, wygląd wnętrz i rekwizyty sprawiają, że można wczuć się w mroczny klimat programu, gdzie manipulacje, intrygi i sojusze to narzędzia do tego, by przetrwać.
Sami uczestnicy i uczestniczki przyciągają uwagę. Można zauważyć, że z sezonu na sezon są oni coraz bardziej świadomi swoich ról i uczą się na błędach poprzedników. Z zainteresowaniem ogląda się to, jak snują domysły i knują intrygi. Prawdziwa zabawa zaczyna się, w momencie gdy widz wie już, kto jest Zdrajcą. W 1. odcinku poznaliśmy już tożsamość dwojga osób, natomiast trzeci członek został wybrany podczas rozmowy telefonicznej, kiedy cała grupa przypatrywała się, jak każdy odbiera telefon od prowadzącej. Tego rodzaju zabiegi montażowe pozwalają śledzić losy graczy i graczek z wypiekami na twarzy.
Mimo że zasady pozostają te same, to zadbano o to, by widzowie się nie nudzili. Wcale nie trzeba zmieniać formuły - wystarczą drobne zabiegi, przykładowo: na początku, jeszcze przed dotarciem do zamku, należało wykonać jedno zadanie, za które co minutę odejmowano konkretną sumę pieniędzy. Później okazało się, że trzeci Zdrajca zostanie wybrany nie przy okrągłym stole, a przez telefon. W międzyczasie wyszło również na jaw, że nie jedna para jest ze sobą spokrewniona, a aż dwie. Tego typu smaczki dodają programowi pikanterii i sprawiają, że gra staje się coraz bardziej ekscytująca.
Osobą, która trzyma ten program w ryzach i sprawia, że ma on wyjątkowy klimat, jest Wędzikowska. Prowadząca doskonale sprawdza się w swojej roli i to właśnie dzięki niej, bez względu na to, czy w formacie znajdują się mniej, czy bardziej interesujące osobowości, można poczuć gęstą atmosferę panującą na planie. Perfekcyjnie gra tajemniczą i chłodną mistrzynię gry, która jednym ruchem może zmienić kierunek, w jakim toczy się rozgrywka. Na samą myśl o kolejnych intrygach już przebieram nogami w oczekiwaniu na kolejne odcinki. Z pewnością będzie gorąco.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- The Traitors. Zdrajcy: 2. sezon zaczął się z impetem. Warto było na niego czekać
- W programie "The Traitors. Zdrajcy" prowadząca wywaliła uczestników jeszcze przed przerwą reklamową
- Grałeś kiedyś w imprezową "Mafię"? TVN zrobi program na jej podstawie
- Nowe zasady w The Floor. Zaostrzą rywalizację
- 5. sezon The Floor zmierza na ekrany. To mój ulubiony teleturniej



















