REKLAMA

Zmiana w serialu Harry Potter. To może być problem

Draco Malfoy oraz jego rodzina odegrają w serialu "Harry Potter" zupełnie inną rolę niż w filmach. I choć z jednej strony jest to ekscytujące, ponieważ widzowie będą mogli poznać mrocznych bohaterów jeszcze lepiej, to jednocześnie rodzi to pewien problem, który może zaszkodzić nadchodzącemu serialowi od HBO.

draco lucjusz malfoy zmiana harry potter problem
REKLAMA

Serial "Harry Potter" będzie miał okazję przenieść na ekran historie J.K. Rowling w bardziej szczegółowy sposób niż zrobiły to filmy. Oznacza to, że inni bohaterowie dostaną więcej czasu ekranowego, a produkcja nie będzie pokazywana wyłącznie z perspektywy Harry'ego Pottera. Niedawno potwierdzono już, że wydarzy się tak w przypadku Draco Malfoya, o czym opowiedział wcielający się w niego w serialu Lox Pratt. Czternastolatek wspomniał, że pojawią się sceny z domu rodzinnego Malfoyów, dzięki czemu widzowie będą mogli jeszcze lepiej poznać młodego czarodzieja. I właśnie w tym tkwi problem.

REKLAMA

Zmiana w serialu Harry Potter może być problemem. Dotyczy Draco Malfoya

Próba przedstawienia wydarzeń z perspektywy Malfoya i pokazania jego życia poza szkołą na pierwszy rzut oka wydaje się być dobrym pomysłem. Serial będzie miał w końcu możliwość przemycenia do fabuły dużo większej ilości szczegółów, co w filmach było mocno ograniczone przez czas trwania. Teraz twórcy bedą mieli okazję nie tylko zaadaptować sporą część materiału źródłowego, ale również wprowadzić inne zmiany. W przypadku Malfoya rodzi to pewien problem.

Z medialnych doniesień wynika, że Malfoy i jego rodzina będą odgrywali w 1. sezonie większą rolę. Jest to o tyle zaskakujące, że w 1. tomie serii Rowling, czyli "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", Draco nie był aż tak obecny. To znaczy był, ale pełnił wyłącznie rolę antagonisty, dzięki któremu heroiczne czyny Harry'ego mogły być uwypuklone i przeniesione na pierwszy plan. Teraz, kiedy okazało się, że serial pokaże wydarzenia z perspektywy nie tylko Draco, ale również jego ojca, Lucjusza (wcieli się w niego Johnny Flynn), widzowie mogą patrzeć na niego jako na tragiczną postać, a nie po prostu wyniosłego i aroganckiego ucznia Hogwartu.

Można zatem wysnuć wniosek, że Malfoy będzie pokazany jako ten, który jest przytłoczony oczekiwaniami rodziny, a nie jako po prostu mroczna postać. Problem ten dotyczy jednak wyłącznie tych początkowych części - od "Księcia Półkrwi" widzowie mogą już bowiem zauważyć tragiczny los tego bohatera, który jest rozdarty między światem dobra i zła. Być może 1. sezon ma przygotować grunt pod to, co twórcy będą chcieli przekazać w kolejnych sezonach.

Pojawia się przy tym pytanie, czy dobrym pomysłem jest aż tak szczegółowe wchodzenie w fabułę i tworzenie mniejszych historii dla drugoplanowych postaci. Bo mimo że wielu widzów z pewnością z chęcią zobaczyłaby rozwój również innych postaci, to rozwijanie historii każdej z nich rodzi to jednocześnie zagrożenie ciągnącego się w nieskończoność serialu. A obecnie serialowe tasiemce nie żyją na platformach streamingowych zbyt długo. Jak teoria przełoży się na praktykę? Tego dowiemy się już na początku 2027 roku, bo to właśnie wtedy na HBO Max ma zadebiutować 1. sezon serialu "Harry Potter".

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-23T13:53:31+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T12:52:05+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T14:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T13:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T12:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T10:16:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T09:02:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA