Filmowe remake'i nie są w świecie kina niczym nowym - były wiele lat przed obecną epoką, są teraz i będą przez długie lata po nas. Decyzje o ich stworzeniu zwykle wymagają ciekawego podejścia twórczego, potencjału na reinterpretację historii, którą znamy i lubimy. Jak się okazuje, planowana jest nowa wersja kultowego klasyka z Harrisonem Fordem, w którego buty ma wejść Zendaya. "Ścigany" wraca.

Zendaya należy do grupy młodych aktorów, którzy ostatnimi czasy nie schodzą z wielkiego i małego ekranu. W kwietniu do kin wchodzi "Drama" - film A24 z udziałem jej oraz Roberta Pattinsona, zbliża się też premiera 3. sezonu "Euforii", zaś pod koniec roku zobaczymy "Diunę: Część trzecią", w której odegra ważną rolę. Jak się okazuje, do jej grafiku powinien dojść kolejny projekt.
Zendaya będzie ścigana. Raczej nie przez Tommy Lee Jonesa
"Ścigany" to jeden z najbardziej kultowych filmów sensacyjnych lat 90. Grany poprzednio przez Forda Richard Kimble to szanowany chirurg. Zostaje on oskarżony o zamordowanie swojej żony. W drodze do więzienia decyduje się na ucieczkę i udowodnienie swojej niewinności poprzez znalezienie sprawcy. Jego tropem podąża szeryf, Samuel Gerard (Tommy Lee Jones).
Film zdobył 6 nominacji do Oscara, ostatecznie wychodząc z gali z jedną statuetką - trafiła ona w ręce Tommy Lee Jonesa, odtwórcy roli szeryfa. "Ścigany" po dziś dzień ma opinię wzorcowego sensacyjniaka, reprezentanta kina pościgowego najwyższej próby. Co ważne, on sam bazuje na serialu z lat 60. Skoro po 30 latach powstała wersja filmowa, którą znamy, nowa wersja również po 30 latach od poprzedniej, nie powinna sama w sobie budzić większych emocji.
Nie ma jednak wątpliwości, że wzbudzi je casting. GiantFreakinRobot, medium które w ostatnich tygodniach podzieliło się ze światem potwierdzonymi informacjami (np. o obsadzeniu Scarlett Johansson w "The Batman II"), ujawniło nie tylko, że "Ścigany" ma się doczekać nowej odsłony. Rolę, która poprzednio należała do Harrisona Forda, miałaby przejąć Zendaya.
To dość duży i zaskakujący news, ale niewątpliwie interesujący. Aktorka grała w niejednym już gatunku filmowym, a ten będzie dla niej pewnym novum. Nie wątpię jednak, że głos zabiorą również puryści, którzy będą podnosić świętość oryginalnego "Ściganego", a jeśli Zendaya ostatecznie się zdecyduje wziąć udział w projekcie, zostanie to mocno skrytykowane - zwłaszcza zmiana płci głównego bohatera. Osobiście jestem zwolennikiem powstawania nowych wersji starych i kultowych tytułów, więc jestem ciekaw, co twórcy mieliby do zaproponowania.
Czytaj więcej:



















