Luthen Rael i Kleya Marki wracają do świata „Gwiezdnych wojen”. Fani serialu „Andor” będą zachwyceni.

„Andor” to w mojej opinii najlepsze „Gwiezdne wojny” od czasu „Imperium kontratakuje” Mocna historia, świetne dialogi i cała filozofia, jaka stoi za serialem, zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Dlatego właśnie wyjątkowo cieszę się, że Disney nie pozwala niektórym bohaterom odejść na zawsze. Oczywiście z ciągłego recyklingu tych samych bohaterów, raczej nie wynika nigdy nic dobrego, ale w tym przypadku, nie mogę narzekać.
Bohaterowie Andora wracają do Star Wars
Serial „Andor” wśród całej feerii bohaterów przedstawił dwójkę bohaterów. Luthen (Stellan Skarsgard) grał człowieka organizującego ruch oporu. To on zlecał i osobiście wykonywał ataki, rabunki i mordy. To on szantażował przedstawicieli imperialnych władz. Kleya (Elizabeth Dulau) pojawia się w 1. sezonie, ale dopiero w kolejnym poznajemy ją i jej przeszłość. Co ważne, jej współpraca z Luthenem wcale nie jest tak prostolinijna, jak mogłoby się wydawać. O tym, co dzieje się z nimi na końcu serialu, nie będę tu wspominał, ale zaznaczę tylko, że najwygodniejszym powrotem do opowieści o tych bohaterach musi być prequel.
I tak też się stanie portal Gizmondo ujawnił, że Luthen i Kleya powrócą w powieści „Star Wars: Reign of the Empire: Edge of the Abyss” autorstwa Rebeccy Roanhorse.
Akcja książki osadzona jest zaledwie rok przed wydarzeniami z „Andora” i będzie to kontynuacja powieści „The Mask of Fear” Alexandra Freeda. Fabuła książki będzie kręcić się w pobliżu jednego z żołnierzy Sawa Gerrery, który wpadnie w ręce imperialnych władz. Problem polega na tym, że więzień wie zbyt dużo, a torturowany może zagrozić całemu ruchowi oporu. Chyba wiecie, do czego to zmierza.
Światowa data premiery książki została wyznaczona na 15 września 2026 roku.
Czytaj inne nasze teksty poświęcone sadze „Star Wars”:



















