REKLAMA
  1. Rozrywka
  2. Filmy /
  3. VOD
  4. Netflix /

Netflix opowiada o zamachach i ofiarach Breivika. Film 22 lipca od dzisiaj dostępny w serwisie

Anders Behring Breivik to sprawca słynnej masakry na wyspie Utoya. O opętanym mroczną ideologią mordercy, ale i o jego ofiarach opowiada nowy film Paula Greengrassa, 22 lipca. Produkcja jest od dzisiaj dostępna na platformie Netflix. Lada moment trafi również do kin.

10.10.2018
9:10
22 lipca netflix kiedy premiera
REKLAMA
REKLAMA

22 lipca 2011 roku to jeden z najtragiczniejszych dni we współczesnej norweskiej historii. To właśnie wtedy Anders Breivik dokonał dwóch aktów terrorystycznych. Najpierw zdetonował ładunek wybuchowy przed biurem premiera, a potem przeniósł się niedaleką wyspę Utoya, gdzie w stroju policjanta zaczął strzelać do ludzi. W obu zamachach zginęło łącznie osiemdziesiąt pięć osób.

Po siedmiu latach wydarzenia tamtego dnia stają się kanwą filmu fabularnego Paula Greengrassa. To reżyser odpowiedzialny choćby za film Lot 93 opowiadający o porwaniu samolotów, które posłużyły do ataków na World Trade Center i budynek Pentagonu. Ma więc odpowiednie wyczucie i potrafi opowiedzieć o tragicznych wydarzeniach bez epatowania przemocą.

22 lipca Netflix – kiedy premiera?

Jego najnowszy film spotkał się z pozytywnymi reakcjami recenzentów. Akcja filmu koncentruje się na dwóch bohaterach – Breiviku i Viljarze Hanssenie, jednej z ocalałych z masakry osób. Greengrass, który jest też scenarzystą produkcji, zestawia tych dwóch mężczyzn z niesamowitym skutkiem. W 22 lipca wystąpili Anders Danielsen Lie, Jon Øigarden, Jonas Strand Gravli, Maria Bock, Thorbjørn Harr, Ola G. Furuseth, Seda Witt oraz Isak Bakli Aglen.

REKLAMA

22 lipca jako dzieło z serii Netflix Originals trafiło już dziś do biblioteki serwisu. Na całym świecie zdarza się też jednak, że największe filmy Netfliksa są pokazywane w kinach. Do tej pory omijało to Polskę, ale z 22 lipca jest inaczej. Produkcję Greengrassa zobaczymy w naszym kraju także na wielkim ekranie.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA