"Gra o tron" była wzorcowym serialem. Aż do swojego zakończenia. Finał zdenerwował fanów na całym świecie. I choć minęło od niego już ładnych parę lat, twórcy kolejnych seriali wciąż obawiają się, żeby nie powtórzyć błędów popularnego fantasy. Wśród nich jest Eric Kripke, który odpowiada za "The Boys" od Prime Video.

Porównanie z "Grą o tron" nie jest wcale na wyrost. Serial fantasy od HBO był prawdziwym wydarzeniem. Mówili o nim dosłownie wszyscy i dosłownie wszyscy wyczekiwali nowych odcinków. Dlatego produkcja stała się wzorem dla innych nadawców. Prime Video bardzo długo walczyło o podobny hit. Ale nadszedł on dopiero w 2019 roku wraz z "The Boys". Antysuperbohaterski przebój zawrócił w głowach fanom na całym świecie.
Do tej pory "The Boys" dawało widzom dokładnie to, czego potrzebowali (a może nawet znacznie więcej?). Ale teraz zbliża się prawdziwy sprawdzian dla hitu Prime Video. Trwający właśnie 5. sezon ma być tym ostatnim. Dlatego twórca serialu trzęsie się ze strachu, żeby nie powtórzyć błędów "Gry o tron".
The Boys - finał lepszy niż Gry o tron?
Zakończenie "Gry o tron" zyskało złą sławę ze względu na pośpieszne prowadzenie, porzucenie niektórych wątków i zatrzymanie rozwoju bohaterów. Fani byli wściekli na twórców. Dlatego właśnie odpowiadający za "The Boys" Eric Kripke boi się podobnego losu. "Nie byłem wyluzowany ani pewny swego. Byłem totalnie przerażony. Widzowie mają bowiem skłonność do oceniania całego serialu przez pryzmat jego finału, prawda?" - mówi w wywiadzie dla The River.
Eric Kripke przyznaje przy tym, że ostatnio oglądał "Grę o tron" ze swoim synem. Fantasy od HBO nazywa "przełomowym" i "monumentalnym osiągnięciem", choć zauważa, że potyka się w ostatnich trzech odcinkach. Wegług niego to właśnie przez to teraz wszyscy wzruszają ramionami słysząc tytuł serialu. Dlatego bardzo ostrożnie podszedł do finałowej odsłony "The Boys".
Myślę, że ostatecznie to mi pomogło, bo byłem ekstremalnie uważny — analizowałem każde słowo, sprawdzałem wszystko, co się dało, i poddawałem w wątpliwość każdą decyzję. Chyba nam się udało. Znaczy, ludzie, którzy to widzieli, mówią, że jest dobre — ale to sami moi współpracownicy, więc kto ich tam wie. Ostatecznie mam nadzieję, że kiedy wypuścimy to w świat, widzowie to docenią. Siedzę jak na szpilkach, czekając na reakcje ludzi
- mówi Kripke.
Na Prime Video dostępne są już cztery odcinki 5. sezonu "The Boys". Jesteśmy więc dokładnie na półmetku finałowej odsłony hitowego serialu, który łącznie składa się z ośmiu epizodów. Kolejne będą pojawiać się na platformie Amazona w nadchodzące środy aż do 20 maja. Wtedy dopiero będziemy mogli ocenić, czy produkcja nie powtarza błędów "Gry o tron".
Więcej o "The Boys" poczytasz na Spider's Web:
- Kiedy kolejne odcinki The Boys? 5. sezon jest bardzo ostry
- The Boys wrócili na Prime Video, żeby zrobić rozpierduchę. Recenzja 5. sezonu
- Gen V: finał serialu drastycznie zmieniony. Powodem śmierć aktora
- Gen V już za nami. Co czeka uniwersum The Boys w ostatecznym sezonie?
- Czemu lesbijka wciela się w prawicową supkę w "The Boys"? Aktorka tłumaczy: "od razu poczułam z nią więź"



















