David Duchovny nie powraca w wielkim stylu, ale i tak da się go oglądać. "Aquarius" - recenzja sPlay
David Duchovny, a raczej kreowana przez niego postać Hanka Moody'ego w "Californication" była w miarę trwania serialu głównym elementem, który decydował o tym, że chciało się tę nieco rozwleczoną produkcję oglądać. Aktor po prostu ma to coś, co sprawia, że jego bohaterowie przyciągają. Podobnie jest w nowym serialu z jego udziałem, "Aquarius", ale tej serii na pewno nie uda się osiągnąć statusu kultowej, tak jak "Californication" czy "Z Archiwum X", które można nazwać już tym mianem.

