REKLAMA

„Blair Witch Project” zbyt przerażający dla Stephena Kinga. Mamy listę horrorów, które przestraszą was równie mocno (a może nawet bardziej)

„Cannibal Holocaust”, „Królik doświadczalny” i „The Poughkeepsie Tapes” to tylko kilka horrorów found footage, które przerażą was równie mocno, co „Blair Witch Project” Stephena Kinga.

blair witch project stephen king horrory found footage
REKLAMA

Oglądając dzisiaj „Blair Witch Project” młodsze pokolenie może nie rozumieć fenomenu tego filmu i estymy, jaką cieszy się wśród starszych fanów horroru. Produkcja wciąż jest w stanie przerazić, nie zestarzała się prawie w ogóle i ciągle oddziałuje jak powinna. Jednakże to w 1999 roku straszyła najbardziej. Twórcy przygotowali całą akcję promocyjną, mającą na celu przekonanie widzów, że to co oglądają zdarzyło się naprawdę. Marketing działał znakomicie, a na sali kinowej, a nawet oglądając tytuł w zaciszu własnego domu, można było dostać zawału i chować się pod kołdrą na dźwięk każdego szelestu.

REKLAMA

Wiedźma z Blair na stałe weszła do historii kina grozy i nie chce jej opuścić. Film dał początek eksploatowanej na początku XXI wieku poetyce found footage (nie był pierwszym tytułem w niej utrzymanym) i to on dzisiaj funkcjonuje w zbiorowej świadomości widzów, jako najlepszy przykład jej wykorzystania. Zresztą nie musicie mi wierzyć na słowo. Redaktor Dread Central nadrabiał ostatnio program „Eli Roth: Historia horroru” i jego uwagę przykuła wypowiedź Stephena Kinga, który wyznał, że gdy oglądał produkcję po raz pierwszy, nie był w stanie dokończyć seansu.

Nie ma co podważać słów mistrza literackiej grozy. W końcu przyszłość pisanego horroru dojrzał kiedyś w osobie Clive'a Barkera, a Jacka Ketchuma nazwał najbardziej przerażającym gościem w Ameryce (każdy kto czytał „Dziewczynę z sąsiedztwa” zgodzi się z nim). Podkreślmy to jeszcze raz: „Blair Witch Project” przetrwało próbę czasu i wciąż potrafi nieźle przestraszyć. Nieco przekornie postanowiłem jednak przygotować listę równie (a może nawet bardziej) przerażających filmów found footage.

Najstraszniejsze horrory found footage

Cannibal Holocaust

W „Danse Macabre” Stephen King przekonuje, że „Blair Witch Project” przeraża, ponieważ jest tak realistyczne. A „Cannibal Holocaust” („Nadzy i rozszarpani” po Polsku) jest przecież arcydziełem kinowego realizmu. Takim mianem określił film sam Sergio Leone, który po jego obejrzeniu wysłał pełen pochwał list reżyserowi. Przez ten realizm Ruggero Deodato wpadł w kłopoty i przed sądem musiał udowadniać, że nikt z aktorów nie zginął podczas realizacji filmu.

Królik doświadczalny 2: Kwiat ciała i krwi

A skoro już przy realizmie jesteśmy, to trzeba wspomnieć o (nie)sławnej japońskiej serii „Królik doświadczalny”. Formuła filmów jest prosta, skupia się na pokazywaniu brutalnych tortur, jakim na przestrzeni kolejnych odsłon poddawane są następne osoby. „Kwiat ciała i krwi” wydał się Charlie'emu Sheenowi na tyle realistyczny, że postanowił zawiadomić władze o możliwości popełnienia zabójstwa. No cóż idea snuff films wiecznie żywa. Niemniej „dwójka” rzeczywiście jednych porządnie przerazi, innych odtrąci poziomem przemocy.

The Poughkeepsie Tapes

Co jest najbardziej przerażające w seryjnych mordercach? Na jednym z czołowych miejsc należałoby wymienić ich niewinną aparycję chłopców z sąsiedztwa (Ted Bundy). Nie przypominają potworów, nie są naznaczeni. Mogą być każdym. John Eric Dowdle igra z tym wzbudzającym strach faktem, ani razu nie pokazując nam twarzy zabójcy w „The Pughkeepsie Tapes”, pozostawiając jego wygląd w sferze wyobraźni widza. Drugą sprawą jest to, że nie mają motywów. Czują potrzebę zabijania, dlatego dają jej upust, a ich ofiarą może być kompletnie niezwiązana z nimi osoba. W filmie niewinna dziewczyna poddawana jest kolejnym torturom, aż dochodzi do rozpadu jej osobowości. Wypowiedzi rzekomych stróżów prawa mają nas natomiast przekonać, że złoczyńca wciąż jest na wolności i może czaić się tuż za rogiem, lub w nieopodal położonym domu.

The Conspiracy

Ok, teorie spiskowe są absurdalne. Ziemia nie jest płaska, Bill Gates nie chce przejąć nad nami władzy poprzez szczepionki na koronawirusa, a światem nie rządzą Reptilianie. A co jeśli to my się mylimy? Twórcy „The Conspiracy” robią wszystko, abyśmy właśnie tak pomyśleli. Podczas realizacji dokumentu o teoriach spiskowych trafiają na trop stowarzyszenia, które rzeczywiście może mieć wpływ na nasze życie.

The Last Horror Movie

REKLAMA

Dzisiaj pomysł na ten film nie wywiera takiego efektu, jaki pojawiłby się jeszcze na początku XXI wieku. Wyobraźcie to sobie. Wypożyczacie slasher z wypożyczalni VHS. Siadacie do jego obejrzenia i po pierwszej scenie fabuła się ucina. Pojawia się jakiś koleś, który mówi, że jest zabójcą, a każde następne ujęcie to potwierdza. Wszystko, po to, aby przekonać was, że to wy będziecie jego kolejną ofiarą. Zaraz po seansie podskakiwalibyście w fotelu po każdym dzwonku do drzwi.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA