Dotychczas w "Stamtąd" głównymi autorami przerażających momentów były uśmiechające się potwory, które próbowały zwabić do siebie zamkniętych w domach mieszkańców. Po nowym odcinku wiemy, że nie one jedyne są istotami, których trzeba się bać.

W 5. odcinku 4. sezonu fabuła zdecydowanie się zagęszcza. Centralnymi jego postaciami są Jade (David Alpay), który coraz mocniej odczuwa konsekwencje swojego zażycia grzybków i doświadcza wizji rozszerzających jego horyzonty wiedzy o miasteczku. W tym samym czasie Tabitha (Catalina Sandino Moreno), Ellis (Corteon Moore), Ethan (Simon Webster) i Donna (Elizabeth Saunders) odkrywają tajemnicę jeziora, nad które trafili.
Uśmiechnięte potwory to nie wszystko. Stamtąd odkrywa nowe istoty
Gdy wyprawa czwórki (nie licząc Rogera i Patty, dwójki mniej znanych) bohaterów nad jezioro dobiega końca, orientują się oni, że w zbiorniku znajduje się coś dużego i ciężkiego. Początkowo podejrzewają, że to zwłoki dawnych mieszkańców, jednak prawda okazuje się odmienna - to trzy duże, szmaciane lalki. Taki obrót spraw konfunduje bohaterów. O co może chodzić?
Silną jest teoria o tym, że mogą być one "strachami na wróble", chroniącymi jezioro przed złem, które się w nim czai. W tym samym czasie Tabitha stopniowo przypomina sobie widok lalek i kolejnych mikrowizjach uświadamia sobie, że dawniej, w jednym swoich poprzednich wcieleń, bawiła się identycznymi lalkami, ale jakiś mężczyzna zabrał jej je i wyrzucił do jeziora, mówiąc że ma przez nie koszmary. Gdy facet zmarł, koszmary "wyszły z jeziora". Wówczas okazuje się, że lalki wcale nie były protektorami jeziora, a przerażającymi stworzeniami, które ożywiła jego śmierć (podobnie jak cykady, które śniły się Nathanowi, bratu Sary, a po jego śmierci zaczęły pojawiać się w wizjach mieszkańców).
Roztrzęsiona Tabitha nakazuje wszystkim uciec, ale zbyt późno uświadamia sobie prawdę - nagle monstrualna lalka wchodzi do chatki, rozbija ją i brutalnie zabija Rogera. Główni bohaterowie ostatecznie uchodzą z życiem, a Donna nie ginie tylko dzięki Tabicie, która zabija lalkę totemem, bowiem "przypomniała sobie, jak to zrobić". Widzimy jednak, że pozostałe dwie lalki wciąż żyją - co oznacza, że prawdopodobnie nie żegnamy się z tym przerażającym stworzeniem i będzie ono nas (oraz mieszkańców) jeszcze nieraz straszyć. Wiemy, że są odporne na talizmany - bez problemu "włamały się" bowiem do chatki, w której schronili się bohaterowie.
To z pewnością sprawia, że pokonanie ich będzie niełatwe. Nie należy wykluczać, że Człowiek w Żółci ma władzę także nad takimi istotami, jak wspomniane lalki. Sytuacja mieszkańców miasteczka staje się coraz bardziej przerażająca, a mroczne konfrontacje ze złem - coraz bliższą perspektywą.
Więcej o "Stamtąd" przeczytacie na Spider's Web:
- O co chodzi z obrączką Boyda? Nowy odcinek Stamtąd jest zagadkowy
- O co chodzi z głosami, które słyszy Sara? Stamtąd odpowiada
- Kim tak naprawdę jest Człowiek w Żółci ze Stamtąd? Jest coraz gorzej
- Po co Fatimie tyle ziemi? Wyjaśniamy zagadkę 4. sezonu Stamtąd
- O co chodzi z krukami w serialu Stamtąd? Nie chodzi tylko o strach



















