REKLAMA

CANAL+ przeniósł futbol na inny poziom. Takie transmisje oglądałabym codziennie

CANAL+ zorganizował transmisję ćwierćfinałów UEFA Champions League, której mogliby pozazdrościć nawet kibice z prawdziwych stadionów. Przy użyciu technologii, której w Europie jeszcze nikt do tej pory w ten sposób nie wykorzystał, CANAL+ udowodnił, że żyjemy w przyszłości, a niemożliwe stało się możliwe.

canal plus liga mistrzow kosmos event
REKLAMA

We wtorek i w środę oczy wszystkich kibiców piłki nożnej były zwrócone na ekrany. W tych dniach w ramach rewanżów ćwierćfinałów zmierzyły się ze sobą Atlético Madryt i FC Barcelona, Liverpool i PSG, Bayern Monachium i Real Madryt oraz Aresnal i Sporting. Zaproszeni przez CANAL+ kibice mieli okazję śledzić mecz Atleti i Blaugrany oraz Bayernu i Królewskich. Nie było to jednak zwyczajne spotkanie - goście obejrzeli oba starcia w ramach wydarzenia "Event nie z tej ziemi", który był dosłownie jak z kosmosu. Czegoś takiego nie było jeszcze ani w Polsce, ani nawet w Europie.

REKLAMA

CANAL+ zorganizował transmisję ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. To był kosmos

"Event nie z tej ziemi" odbył się w Planetarium Centrum Nauki Kopernik. Ktoś mógłby pomyśleć: kto ogląda mecz w planetarium? A ja odpowiadam: szczęśliwcy, którym można tylko pozazdrościć. Chodzi nie tylko o miejsce, ale również o technologię, która została użyta podczas transmisji. Po raz pierwszy nie tylko w Polsce, ale i w Europie została bowiem wykorzystana technologia Unreal Engine na ekranie 360 kopuły o średnicy 16 metrów, dzięki czemu widzowie byli otoczeni obrazem z każdej strony. Widzieli każdy strzał, każde podanie i każdą akcję jeszcze lepiej, niż gdyby siedzieli na prawdziwych trybunach. Brzmi imponująco? To nie wszystko.

Wykorzystanie formatu 4K na 4K sprawiło, że widzowie mogli zobaczyć boisko nad swoimi głowami. Nad murawą znajdowały się natomiast prawdziwe gwiazdy - na kopule odwzorowano bowiem układ nieba, który akurat we wtorek i w środę mogli zobaczyć mieszkańcy Warszawy. W tym futbolowym kosmosie pojawiły się również gwiazdy z oficjalnej piłki meczowej Ligi Mistrzów UEFA, które zamieniły się w prawdziwą "Drogę Mleczną". Cieszyła ona oczy widzów aż do końca obu meczów. Dodatkowo, po tym gdy któryś z piłkarzy umieścił piłkę w bramce, nad ekranem przelatywała kometa sygnalizująca, że właśnie padł gol.

Skąd pomysł na Planetarium? Szukaliśmy miejsca, gdzie jeszcze nikt w Polsce nie oglądał meczu na taką skalę i z takim rozmachem. Poza tym nasza kampania rozgrywek "UEFA Champions League" nosiła nazwę "Futbol nie z tej ziemi". Na jednym z naszych spotkań pojawił się pomysł: Liga Mistrzów, gwiazdy, Planetarium Centrum Nauki Kopernik. Pierwsze co usłyszeliśmy, że się nie da, bo w Europie tego jeszcze nikt nie zrobił na skalę, o której myśleliśmy

- mówi Ewa Soroka, dyrektor marketingu CANAL+.

Kosmos kosmosem, ale wielu kibiców interesują nie tylko wizualne, ale również techniczne aspekty gry. Właśnie dlatego część kibiców jednym okiem ogląda mecz, a drugim zerka na statystyki. Na wydarzeniu organizowanym przez CANAL+ goście nie musieli sobie zawracać tym głowy - podczas transmisji na boku ekranu pojawiały się najciekawsze statystyki z boiska, takie jak: posiadanie piłki, strzały, procentowe szanse na zwycięstwo, gole oczekiwane, prędkości najszybszych zawodników czy liczba przebiegniętych kilometrów.

To była pierwsza taka realizacja nie tylko w Polsce, ale również w Europie. Do tej pory tego rodzaju transmisje można było zobaczyć w USA.

Użyliśmy technologii Unreal Engine, znanej z gier komputowych. Sport był transmitowany z jej użyciem, ale z tego co sprawdzaliśmy tylko w USA, m.in. Las Vegas. Coś było niemożliwe, a jednak daliśmy radę. To najlepszy dowód na to, że jesteśmy innowacyjni, odważni i robimy naprawdę niesamowite rzeczy

- dodała Soroka.

REKLAMA

Na kibiców czekały również atrakcje w postaci strefy pomiaru, "Alei gwiazd futbolu", wyjątkowych instalacji wizualnych czy interaktywnego quizu wiedzy o UEFA Champions League. Można pokusić się o stwierdzenie, że było to wydarzenie, które nie było wyłącznie transmisją, a doświadczeniem, które można było porównać do uczestniczenia w rzeczywistych rozgrywkach. W tym wydarzeniu udział mogło wziąć nieco ponad 130 osób, ale miejmy nadzieję, że takich eventów będzie więcej

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-17T14:10:12+02:00
Aktualizacja: 2026-04-17T11:12:38+02:00
Aktualizacja: 2026-04-17T10:46:23+02:00
Aktualizacja: 2026-04-17T08:35:09+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T19:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T11:52:30+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T10:06:20+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA