"Flash" wyciekł do sieci. Nowy film pojawił się w całości na Twitterze. Jak do tego doszło?

"Flash" wyciekł w całości na Twitterze, w wersji nagranej kamerą w kinie. Jak się okazuje, jakość obrazu była w porządku i można było bez żadnych przeszkód obejrzeć film. Produkcja dostępna była aż przez osiem godzin i osiągnęła przez ten czas aż 1,7 mln wyświetleń. Produkcja nie jest już dostępna w sieci. "Flash, który trafił na Twittera, został z niego usunięty, natomiast osoba wrzucająca do sieci ten serial, została zablokowana.
"Flash" wrzucony do sieci na Twittera. Jak do tego doszło?
Czytaj też: Ezra Miller wygłosił przemówienie. To pierwsza taka wypowiedź, odkąd prawie go anulowano
Niewykluczone, że osoba wrzucająca "Flasha" na Twitterze świadomie wybrała wczesne godziny poranne (według czasu amerykańskiego) w niedzielę, 25 czerwca. Nie jest to jednak pierwsza sytuacja, gdy amerykański film wycieka na tej platformie społecznościowej.
Jak się okazuje, już wcześniej zanotowany był ten sam problem z kultową animacją " Super Mario Bros. Film", który wyciekł do sieci w kwietniu 2023 roku. Różnica była jednak taka, iż animacja zbierała rekordowe wyniki w box office. Wiele osób zadaje sobie pytanie, jak w ogóle doszło do tego wycieku. Takie sytuacje podyktowane są właśnie zwiększeniem limitów długości wideo i wielkości plików dla osób subskrybujących Twittera. Dzięki temu mogą oni publikować wideo trwające dwie godziny ważące do 8GB.
Prognozy dla "Flasha" w kinach nie są optymistyczne
To właśnie osoby korzystające z Twittera przypadkowo odkrywali wyciek filmu. Dodajmy, że "Flash" jest oczywiście wciąż wyświetlany w kinach. Prognozy dla produkcji nie są jednak optymistyczne. Mówi się, że będzie to jedna z największych klap filmowych tego roku. Dla tych, którzy nie widzieli "Flasha", szybko przypomnijmy jego fabułę. W wyniku niezwykłego zdarzenia Barry Allen (Ezra Miller) zyskuje zdolność przemieszczania się z niezwykłą szybkością i pod pseudonimem staje na straży Central City. W rolach głównych wystąpili m.in. Ezra Miller, Michael Keaton, Sasha Calle oraz Michael Shannon.