To już piąty sezon, a "Gra o tron" wciąż jest wyśmienitym serialem
Miałem pewne obawy związane z piątym sezonem "Gry o tron". Jak dotąd serial był z roku na rok coraz lepszy, więc zasadniczo nie miałem ku temu wielu racjonalnych powodów, ale ze względu na to, że wkracza on właśnie na etap, na którym książki George'a R. R. Martina robią coraz nudniejsze, gdzieś z tyłu głowy kłębiły mi się myśli, że i telewizyjną adaptację może spotkać taki los. Po pierwszym odcinku stwierdzam, że chyba niepotrzebnie się tego bałem.


