REKLAMA

Dlaczego Klangor porzucił rodzinę Wejmanów? Odpowiada twórca Kacper Wysocki

"Klangor" miał być zamkniętą całością, a wrócił po czterech latach. Twórca serialu zdradza, dlaczego nie chciał robić z Arkadiusza Jakubika polskiego Liama Neesona, skąd wziął się pomysł na „dialogi niesłyszalne” i jak wojna wpłynęła na mroczny klimat drugiego sezonu.

klangor wysocki wywiad
REKLAMA

„Baliśmy się wejść w rejony Taken i zastanawiać się, kogo teraz porwą polskiemu Liamowi Neesonowi” – mówi Kacper Wysocki o rezygnacji z wątku Wejmanów w 2. sezonie „Klangora”. O inspiracjach prawdziwymi historiami gastarbeiterów, „dialogach niesłyszalnych” i 4 latach przerwy przeczytacie w naszym wywiadzie.

REKLAMA

Kacper Wysocki, twórca serialu Klangor - wywiad

Konrad Chwast: Pierwszy sezon był bardzo chwalony za to, że stanowił zamkniętą całość. Tymczasem realizujecie nową historię w tym samym świecie. Co sprawiło, że zdecydowaliście się na drugi sezon? Czy mieliście historię, którą uznaliście, że warto opowiedzieć, czy to była propozycja z zewnątrz?

Kacper Wysocki: Od razu chcieliśmy robić drugi sezon, myśleliśmy o tym jako o franczyzie. Kwestią do rozstrzygnięcia było tylko to, jak to zrobić. Po pierwszym sezonie było dla nas jasne, że nie chcemy kontynuować losów Rafała Wejmana i jego rodziny. Ich przeprowadziliśmy już przez niezłe piekło i nie mieliśmy serca robić tego znowu. Byłoby to też ryzykowne dramaturgicznie – weszlibyśmy w rejony „Taken” z Liamem Neesonem, zastanawiając się, kogo teraz można mu skrzywdzić. Wiedzieliśmy, że zostajemy w tym samym świecie. To, co zobaczyliśmy w montażu pierwszej serii, dało mi punkty zaczepienia, jeśli chodzi o klimat i postaci, które warto kontynuować. Szukałem po prostu sposobu na to, jak to złapać i kto będzie naszym nowym "point of view".

Czytaj także: Klangor 2 jest tak mocny, że wywraca na drugą stronę. Widziałem nowy sezon

Skąd wziął się pomysł na nową bohaterkę i nowy konflikt? Najpierw była postać czy zagadka kryminalna?

Pierwszym ziarenkiem była historia, którą kiedyś usłyszałem – o polskiej gastarbeiterce, która została przez męża odsunięta od dzieci, więc przyjeżdżała do Polski na ich urodziny i wrzucała prezenty przez płot. Helena opowiada tę historię w pierwszym odcinku. To był punkt wyjścia. Potem razem z moim współautorem, Kirkiem Kjeldsenem, szukaliśmy sposobu, jak zbudować jej historię. Tematy emigracyjne, polsko-niemieckie, zawsze mnie interesowały. Sporo o tym czytałem, moja mama tam pracowała, słuchałem historii ludzi. Mając background bohaterki w Niemczech i jej problem z dzieckiem, wystarczyło umieścić ją wśród postaci, które już znamy.

kacper wysocki klangor wywiad
Kacper Wysocki, scenarzysta serialu "Klangor"

Dlaczego na drugi sezon trzeba było czekać aż cztery lata?

Z przyczyn logistyczno-produkcyjno-ramówkowych. Nie zaczęliśmy bezpośrednio po pierwszym sezonie. Już wtedy mieliśmy problemy – COVID przerwał nam zdjęcia, zostało kilka tygodni pracy, które musieliśmy dokończyć jesienią. Potem pojawiły się inne projekty, które nagle zyskały pierwszeństwo przed „Klangorem”. Zdjęcia do drugiego sezonu skończyliśmy półtora roku temu, a montaż zamknęliśmy na początku tego roku. Potem weszły decyzje programowe stacji – nadawca decyduje, co ma w swojej ofercie i co chce wypuścić w pierwszej kolejności.

Drugi sezon wydaje się jeszcze mroczniejszy, cięższy i "brudniejszy" niż pierwszy. Dlaczego nakłada pan taki filtr na ten świat?

Wydaje mi się, że dalej jest tam jakiś optymizm i tytułowy „Klangor” – zwiastun wiosny i nadziei – wciąż ma sens. Jednak wydarzenia na świecie, w tym wojna za granicą, wpłynęły w okresie prac literackich na mocniejsze obciążenie emocjonalne tego sezonu.

W serialu jest sporo pesymizmu. Czy przyczyny zła bohaterów znajduje pan w ludziach, czy raczej w okolicznościach i sytuacji społecznej?

Nie wydaje mi się, żeby którakolwiek z postaci robiła coś złego, bo jest "złem wcielonym". To ludzie popełniający błędy. Są obciążeni środowiskowo albo – tak jak w pierwszym sezonie – znaleźli się w złym miejscu i czasie. Wyjaśnienie historii tego sezonu to tak naprawdę splot okoliczności, bardzo niekorzystny dla jednej osoby.

Jak wyglądała współpraca z reżyserem? Czy miał wpływ na ostateczny kształt scenariusza?

Reżyser zawsze ma wpływ na scenariusz. Pierwszy sezon był moim debiutem, byłem świeżo po szkole filmowej. Budowaliśmy z Łukaszem Kośmickim zaufanie. Przy drugim sezonie mieliśmy momenty, w których się nie zgadzaliśmy, ale mam wrażenie, że to tylko wzmocniło efekt końcowy i wzmocniło nas jako zespół kreatywny.

Charakterystyczne dla „Klangoru” są dwie rzeczy. Pierwsza to gra ciszą i niedopowiedzeniem – jest wiele ujęć, w których kamera nam odjeżdża, gdy zaraz ma się wyjaśnić, o co chodzi.

Tak, to jeden z naszych ulubionych elementów, tak zwane "dialogi niesłyszalne".

Druga kwestia to specyficzny, "mięsisty" język. Skąd czerpie pan inspiracje do dialogów? Czy podsłuchuje pan ludzi?

Próbowałem, ale jeśli usłyszymy coś na ulicy i próbujemy to wprowadzić jeden do jednego, to często nie działa. Chodzi o specyficzny rytm konkretnych postaci i założenie intensywności – w obrazie i w dialogach. Moją ulubioną sceną z pierwszego sezonu jest kłótnia Wejmanów. Pisanie dialogów w dwóch kolumnach, dla dwóch wrzeszczących na siebie postaci jednocześnie, było bardzo edukujące. Ta intensywność wynika z gatunku i charakteru serialu. Łukasz Kośmicki zawsze próbuje skracać sceny, ale w pierwszych wersjach scenariusza mam w każdym odcinku przynajmniej jedną scenę dialogową na 6 minut. Reżyser ma swoje powiedzenie, że taka scena może zostać, jeśli bohater w niej umrze – więc kompromisowo schodzimy do trzech minut.

Czy pisząc scenariusz, ma pan przed oczami konkretnych aktorów?

Przy kontynuacji wiedziałem już, jak mówi i zachowuje się na przykład Mariusz Ostrowski. Z Magdą Czerwińską dużo rozmawiałem na planie – zawsze prosi, by dać jej postaci więcej przestrzeni. Są więc bohaterowie, dla których wiem, co pisać. Przy nowych postaciach wiedzieliśmy mniej więcej, kogo szukamy. Bardzo szybko zdecydowaliśmy się na Małgosię Gorol. Wiedzieliśmy też, że chcemy Michała Filipiaka i Dominikę Bednarczyk. Ciekawostką jest to, że Piotr Trojan, Jacek Beler i Michał Filipiak początkowo mieli grać inne role. Piotr Trojan miał zagrać postać, którą ostatecznie gra Michał Filipiak.

Bohaterowie od pierwszych minut noszą w sobie pewien bagaż. Jak dużo pracuje pan nad ich tłem i ile z tego wiedzą aktorzy?

Piszę charakterystyki dla wszystkich postaci. Dla tych powracających, bo w ich życiu nastąpiła zmiana, ale tym bardziej dla nowych. Jednak z tym też nie można przesadzić. Miałem wykładowcę, który kazał pisać 70-stronicowe biografie. Wiedza o tym, jaki kolor sznurówek miał bohater 30 lat temu, do niczego się nie przydaje i może wręcz sabotować pisanie. Trzeba dać aktorom wystarczająco dużo, ale nie osaczyć ich, zostawić im przestrzeń na interpretację.

Czy dowiedział się pan czegoś nowego przy pracy nad drugim sezonem? Co poprawił pan względem pierwszego?

REKLAMA

Wiem, że w pierwszym sezonie pewne odcinki, jak trzeci i czwarty, „siadły”, bo straciliśmy impet po zawiązaniu akcji. Pierwsza seria była też bardzo "wejmanocentryczna", oparta na postaci granej przez Arka Jakubika. W drugim sezonie umyślnie od początku kombinowaliśmy inaczej. Małgosia Gorol dziedziczy bycie główną bohaterką, ale obudowaliśmy ją postaciami drugoplanowymi. Kiedy zaczyna brakować pomysłu, jak ją zagospodarować, by nie stała się superbohaterką, przechodzimy do innych wątków. W trakcie okazało się, że te postaci są bardzo ciekawe i chcemy spędzić z nimi więcej czasu. Dzięki temu drugi sezon wydaje mi się bardziej zbalansowany.

Jest tego więcej: Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-02T20:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T14:14:14+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T13:48:42+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T12:24:19+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T12:17:28+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T08:52:01+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T14:07:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T13:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T11:26:29+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T11:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T10:13:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA