Pięć lat przerwy to w świecie seriali wieczność – wystarczająco długo, by zapomnieć o fabule, ale nie o klimacie. „Klangor 2” wraca do Świnoujścia i udowadnia, że mrok to polska specjalność eksportowa. Choć w głównej roli nie zobaczymy już Arkadiusza Jakubika, nowa historia Heli Zdun (Małgorzata Gorol) uderza z jeszcze większą siłą. Czy warto było czekać na ten powrót?

Nie będę ukrywał – nie czekałem na 2. sezon. Głównie dlatego, że trochę zapomniałem, że był jakiś pierwszy. To oczywiście nie wina serialu, ani tym bardziej jego (wysokiej) jakości. Ale umówmy się – prawie 5 lat oczekiwania na nowy sezon to wystarczająco dużo czasu, aby po prostu zapomnieć. Tak przynajmniej mi się wydawało do pierwszych surowych dźwięków morza i pierwszych ciemnych ujęć Świnoujścia.
Klangor 2 – recenzja antologii
Pierwsze spojrzenie i już sobie wszystko z grubsza przypomniałem. To ten serial, w którym oszalały ze smutku Rafał Wejman (Arkadiusz Jakubik) szukał córki. To ta produkcja, w której pełnoprawnym bohaterem był zakład karny. To w końcu ten tytuł, który przerażał swoją ciemnością, mroczną stroną świata, systemu i człowieka. Tak, to dokładnie ten serial, na dobre i na jeszcze gorsze.
Tym razem nie ma jednak Jakubika, ale wszystko zostało po staremu. Hela Zdun (Małgorzata Gorol) pracuje w Niemczech i właśnie otwiera swój salon usług, powiedzmy, erotycznych. Być może nie jest to miejsce, w którym chciała się znaleźć, ale jest to jej miejsce. Do rodzinnego Świnoujścia ściąga ją telefon krewnej. Córka Heli (Mery Pawłowska) potrzebuje pomocy, choć na pewno nie chce jej od matki. Kobieta przyjeżdża, dobija się do dziecka, którego nie widziała od 15 lat. Kiedy pojawia się promyczek nadziei, że coś w ich relacjach się poprawi, córka znika z radarów. Nie ma jej.
I to jedyny tak jasny moment, który w serialu pojawia się przez dłuższy czas.
Hela w czasie swojego śledztwa będzie odkrywała kolejne warstwy życia swojej córki, będzie zaglądała we własną przeszłość. Nie ma tam rzeczy dobrych; im więcej wiesz, tym gorzej śpisz, bo zastanawiasz się, jak ludzie obciążeni takimi traumami, w ogóle mogą zmrużyć oko.
Scenariusz Kacpra Wysockiego przeniesiony na ekran przez Łukasza Kośmickiego podkręca to, co pamiętacie z pierwszego „Klangora”. Choć punkty wyjścia są podobne, to nowy sezon jest znacznie bardziej rozłożysty. Znacznie mocniej grają tu wątki poboczne, a bohaterowie drugoplanowi tworzą dołującą mozaikę ludzkich przywar i kryzysów. Obserwujemy więc swoistą grę o tron w zakładzie karnym, gdzie dwaj strażnicy walczą o stołek. Widzimy kryzysy rodzinne, trudną pracę policji i próbę utrzymania się na powierzchni. Można powiedzieć, że w tym serialu wszyscy toną, albo będą tonąć, ale w najlepszym wypadku jeszcze o tym nie wiedzą.
Ale toną pięknie. Nawet drobne aktorskie role cieszą oko i smucą całą resztę. Duet Małgorzata Gorol i Piotr Trojan, gdy się spotyka, sypie iskrami. Michał Filipiak, który wciela się w więziennego strażnika, ma wiele samotnych momentów, w których kipi niespełniona ambicja. Jacek Beler każdym mięśniem twarzy gra pojedynek rezygnacji z wolą przetrwania. I tak dalej.

Dzięki temu, że Rafał Wejman nie jest już głównym bohaterem, twórcy mogli spokojnie budować sobie krajobraz z postaci znanych i nieznanych. Momentami przesadzają, bo pierwsze epizody mogą skołować liczbą otwieranych wątków. Na szczęście, gdy mija 3. odcinek, wszystko wskakuje na swoje miejsce.
Choć „Klangor” przytłacza nastrojem, to pewne jest, że to szczytowe osiągnięcie polskiego serialowego kryminału. Można dyskutować o tempie, o poszczególnych rozwiązaniach fabularnych i wątkach, które potraktowane zostały po łebkach. Można, ale jest to absolutnie bezcelowe, bo serial ma solidny scenariusz, koherentną z nim stronę wizualną i wspaniałą, doskonale poprowadzoną obsadę. Jeśli więc „Klangor” musi być tak mroczny, to jest to mrok najwyższej jakości.
W serwisie Canal+ Online dostępne są już 2 pierwsze odcinki.
Jest tego więcej: Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google
Czytaj więcej:
- Epicki serial fantasy wreszcie w Polsce. Ogląda się go jak Grę o tron
- Conformity Gate i Stranger Things. O co tu chodzi?
- Hitowy dreszczowiec dostanie sequel. Ledwo się pojawił, a to już oficjalne
- Nowy film, legendarni bohaterowie. Ten akcyjniak podbija HBO Max
- Amazon ujawnił świetną obsadę serialu Tomb Raider. Czekamy







































