REKLAMA

O tej autorce jest teraz głośno. Wydała nową książkę o zbrodni na Śląsku

Cykl Kryminalny Śląsk doczekał się kolejnej powieści. Tym razem Magdalena Majcher opowiedziała historię dziewczyny, która została oskarżona o zabójstwo nauczycielki. W sprawę angażuje się dziennikarz Borys Dyrda, który jednocześnie zmaga się ze swoimi demonami i osobistą tragedią.

OCENA :
7/10
rechtorka kryminal recenzja ksiazki magdalena majcher
REKLAMA

Magdalena Majcher jest pisarką, która "recyklinguje" te popularne i te mniej znane historie, na których podstawie tworzy swoje wciągające opowieści. O pisarce zaczęto mówić ostatnio głośniej przy okazji premiery serialu Netfliksa. Wszystko za sprawą "Doktórki od familoków", czyli fabularnej książki, którą Majcher napisała, konsultując się z nieżyjącą już Jolantą Wadowską-Król, bohaterką produkcji Netfliksa.

W duchu cieszę się, że nazwisko autorki jest obecnie na ustach widzów i czytelników - dzięki temu mogą oni zapoznać się bowiem z innymi interesującymi pozycjami pióra Majcher, w tym z cyklem Kryminalny Śląsk. Pod koniec lutego zadebiutowała trzecia już część serii, w skład której wchodzą "Bajtel", "Frela", a teraz również "Rechtorka".

REKLAMA

Rechtorka - recenzja powieści kryminalnej Magdaleny Majcher

Wszystko zaczyna się w Katowicach w marcu 2001 roku. Właśnie wtedy w mieszkaniu państwa Stępieniów zjawia się policja i zakuwa w kajdanki nastoletnią Martynę Stępień. Okazuje się, że dziewczyna jest podejrzana o zabójstwo swojej nauczycielki chemii, Marianny Szczerby. O wydarzeniu Borys Dyrda dowiaduje się od swojej partnerki, Krysi. W związku z tym, że Martyna jest koleżanką jej córki Roksany, kobieta prosi Dyrdę o pomoc. Podjęcie decyzji nie przychodzi Dyrdzie łatwo - od śmierci swojego syna zamknął się w sobie i wyprowadził z mieszkania Krysi i Roksany. Ostatecznie postanawia jednak zbadać, co tak naprawdę stało się w śląskim familoku, gdzie odnaleziono ciało Szczerby.

Na początku dowiaduje się, że nastolatka rzeczywiście pałała nienawiścią do swojej nauczycielki chemii. Wyglądało to tak, jakby Szczerba się na nią po prostu uwzięła, a na każdej lekcji robiła jej piekło. Policja podejrzewa, że Martyna miała już tego dosyć. Kiedy zatem dowiedziała się, gdzie mieszka nauczycielka, postanowiła zakraść się do domu wraz ze swoimi dwiema koleżankami i przy użyciu młotka pozbawiła ją życia, a narzędzie zbrodni wyrzuciła gdzieś po drodze. Mimo że Martyna tuż po zatrzymaniu przyznała się do winy, Dyrda coraz bardziej wątpi w to, że to właśnie ta cicha nastolatka za morderstwem.

Przy okazji lektury "Bajtla" i "Freli" przekonałam się, że Majcher ma wyjątkową umiejętność odtwarzania realiów dawnych lat. I robi to bardzo precyzyjnie, odnosząc się do konkretnych wydarzeń, cen, rodzajów papierosów czy nawet sposobu, w jaki kiedyś pisało się SMS-y. Wspominając, że wiadomości tekstowe wysyłało się bez polskich znaków, a także odtwarzając atmosferę skoków narciarskich, kiedy jeszcze brał w nich udział Adam Małysz czy ponownie umieszczając wypowiedzi w gwarze śląskiej, wprowadza do swojej historii autentyczność. Świat przedstawiony wzbudza poczucie nostalgii i doskonale oddaje realia początku lat 2000.

W centrum tego świata znajduje się Dyrda. Dziennikarz rozwiązuje kolejne zagadki kryminalne, borykając się jednocześnie ze swoimi problemami. Jest on takim bohaterem, którego nie do końca da się lubić, ale mimo wszystko chce mu się kibicować. To postać bardzo złożona, bo jednej strony w swoim fachu robi dobrą robotę, a z drugiej - odbywa się to kosztem jego relacji rodzinnych. Majcher świetnie przedstawiła tragizm tego bohatera - Dyrda jednocześnie tęskni za byłą żoną, ma żal o to, że nie udało mu się uratować syna i usilnie próbuje naprawić relacje ze swoją córką, próbując w międzyczasie ułożyć swoje życie uczuciowe. Sporo się wokół niego dzieje, ale jest to chaos przez autorkę kontrolowany.

"Rechtorka", podobnie jak poprzednie dwie części, to powieść, która wciąga. Po prostu. To solidnie napisany kryminał, w którym autorka zostawiła część swojej historii. Majcher udowodniła nim, że można czerpać historie zewsząd, ale trzeba umieć je jeszcze opakować w taki sposób, by zainteresowały niezaznajomionych z nimi osoby. W "Rechtorce" znów się to udało. Być może, zgodnie ze słowami autorki, będzie to powieść, w której losy Borysa Dyrdy na jakiś czas się zatrzymają. Mam jednak cichą nadzieję, że pisarka nie powiedziała jednak w tej historii ostatniego słowa.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-01T11:26:29+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T11:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T10:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T18:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T16:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T13:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T10:22:49+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T07:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T06:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-27T19:44:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-27T15:34:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA