REKLAMA

Takiego polskiego kina brakowało. Pojedynek mnie zaskoczył

Kino wojenne w Polsce ma się ostatnimi laty dość sprzecznie. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że ilość produkowanych filmów osadzonych w tych realiach zbyt rzadko równa się wysokiej jakości. Łukasz Palkowski to niewątpliwy fachura, ale czy udało mu się zmienić ten stan rzeczy i wnieść nowe życie do gatunku? Choć nie szedłbym aż tak daleko, trzeba przyznać, że "Pojedynek" potrafi pozytywnie zaskoczyć.

OCENA :
7/10
pojedynek film polski recenzja
REKLAMA

Łukasz Palkowski dzięki "Bogom" słusznie znalazł się w polskiej czołówce twórców, którzy mają szerokie horyzonty. Film, telewizja, komedia, dramat, thriller, kryminał, sensacyjniak - w każdym z powyższych typów opowiadania Palkowski maczał palce i to głównie (choć nie bez potknięć) z niezłymi skutkami. "Pojedynek" był materiałem na to, by urozmaicić nie tylko filmografię reżysera, ale pokazać, że współczesna polskie kino wojenne ma do zaoferowania coś nowszego, ciekawszego, głębszego. Przyznam się bez bicia, że nie miałem gigantycznych oczekiwań, że tak się wydarzy. I rzeczywiście obrazowi Palkowskiego do ideału daleko, ale oddać mu trzeba, że postarał się, by dać nam ciekawe, niejednoznaczne kino.

REKLAMA

Pojedynek - recenzja filmu.

Akcja filmu rozgrywa się niedługo po wojennej napaści na Polskę ze strony niemieckiej III Rzeszy i Związku Radzieckiego. Drugie z wymienionych imperiów w jednym z dawnych klasztorów w Kozielsku organizuje zakwaterowanie dla przedstawicieli polskiej inteligencji. Oczywiste jest jednak, że nie trafili tam z powodu docenienia ich pracy - są ważnym orężem i potencjalnymi kandydatami do tego, by zbudować nowe, proradzieckie elity świata kultury i nauki. Jednym z osadzonych jest Karol Grabowski (Jakub Gierszał). Światowej sławy pianista zwraca na siebie uwagę majora Wasilija Zarubina (Aidan Gillen). Pomiędzy oboma mężczyznami rozpoczyna się coś na kształt psychologicznej gry.

W ostatnich latach naoglądaliśmy się sporo martyrologicznego kina, które często wybierało drogę przesadnego patosu, epatowania (niewątpliwie istniejącym, ale wciąż) cierpieniem, innymi słowy: walenia łopatą po głowie i pokazywania nam niemal w kółko tych samych historii. Miałem szczerą nadzieję, że "Pojedynek" połączy w sobie dobre cechy wojennego gatunku, ale przy okazji nieco zamiesza, zniuansuje, pokaże szarości tam, gdzie wiele rzeczy wydaje się czarno-białe. Można powiedzieć, że Łukasz Palkowski, wraz z Robertem Glińskim, Dżamilą Ankiewicz i Agathą Dominik (autorami scenariusza) wysłuchali moich modlitw na tyle, że wyszedłem z kina z zaskakująco dużą satysfakcją.

Tytułowy pojedynek toczy się między dwoma dość wyrazistymi bohaterami. Po jednej stronie mamy Zarubina - reprezentanta systemu władzy, urzędnika, adresata ważnego politycznego zadania w postaci przekabacenia polskiej inteligencji na stronę ZSRR. Co jednak istotne - jego taktyką rzadziej jest kula w łeb, częściej rozmowy i dyplomacja, z domieszką prób przekupstwa, mamienia wielką karierą szantażu. Po drugiej jest Grabowski, którego początkowo poznajemy jako średnio sympatycznego cynika, który nie wydaje się dobrym materiałem na autorytet, szlachetnego protagonistę godnego kibicowania.

Twórcy nie zawsze realizują zadanie sprawnego narysowania napięcia między Zarubinem a Grabowskim, nieco brakuje w niej grozy, większej intelektualnej potyczki, intensywniejszego "boksowania" (nie sposób nie odnieść wrażenia, że trochę tu pocięto scenariusz). Sprawia to, że walka o duszę nie jest tak drapieżna, jak mogłaby być. Mimo tego ich relację ogląda się z zainteresowaniem. NKWDzista zdaje się nie być chodzącą machiną zagłady, a zamiast tego wykazuje autentyczną fascynację talentem swojego adwersarza. Polak zaś nie jest archetypem patrioty, który w sekundę wznieci narodową rewolucję, natomiast nie ma w planach zostać zdrajcą, o czym Zarubin nieraz, mimo upartych prób zmienienia tego stanu, się przekona. Używa do tego chociażby swojego syna, co zresztą staje się jednym z ciekawszych, choć drugoplanowych wątków tego filmu.

Aidan Gillen - kadr z filmu "Pojedynek" - materiały prasowe Monolith Films

Twórcy poświęcają niemało czasu, by rozejrzeć się po obozie, w którym osadzeni są bohaterowie tej historii. "Pojedynek" wchodzi między nich, portretuje obozowe życie, w którym pomiędzy apelami i nocnym oznaczaniem pomnika Stalina, gra się w karty, rozmawia, planuje, pielęgnuje polskie zwyczaje. Oprócz poczucia uwięzienia, reżyser obiera ciekawy kierunek - zamiast zagęszczać napięcie, wzmagać poczucie zaciskającej się pętli na szyi, film często je rozrzedza. Dopasowuje się tym samym do przekonania większości bohaterów, zgodnie z którym są oni na tyle potrzebni, że koniec końców i tak wrócą do domu.

Palkowski usypia czujność, by w końcówce zafundować mocną serię ciosów w gardło.

"Pojedynek", pomimo dość przystępnego tonu, udanie szuka szarości - znajdziemy tam m.in. ludzi, którzy wierzą w ratunek ze strony aliantów, dumnych żołnierzy okazujących swoją wrogość Rosji, ale również tych, którzy decydują się pójść na układ, byle odzyskać wolność. Choć ani przez minutę nie ma wątpliwości, że jednym z celów filmu jest pokazanie rosyjskiej opresji i sowieckiej mentalności, twórcy nie ograniczają się do prostego podziału. Dostrzegają, że postawy bohaterów filmu nie są ani identyczne, ani łatwe do jednoznacznej oceny. Palkowski sprawnie zaznacza atmosferę wewnętrznych podziałów wśród osadzonych, którzy na własnych oczach widzą, że Zarubin traktuje Grabowskiego jak swojego ulubieńca czy kolegę. Trudno w takim momencie nie mieć podejrzeń czy wątpliwości.

Tam, gdzie scenariusz zawodzi a konstruowane przez niego napięcie nie jest takie, jakie można oczekiwać, nadrabiają aktorzy i ich charyzma. Jakub Gierszał to chyba muza Palkowskiego - "Pojedynek" jest bowiem kolejnym projektem, w którym panowie współpracują. Aktor od dawna ma opinie utalentowanego kameleona, którego konto zawiera wiele zróżnicowanych ról. To doświadczenie działa na jego korzyść - jako Karol Grabowski ma w sobie nutę niejednoznaczności, sporą charyzmę i kręgosłup moralny, którego status nie jest od początku jasny, jednak z czasem się klaruje. To bohater zawadiacki, twardy, niedający sobie w kaszę dmuchać, niezważający na wątpliwości ze strony kompanów.

Jakub Gierszał - kadr z filmu "Pojedynek" - materiały prasowe Monolith Films

Gierszał na poziomie aktorskim wykonuje świetną robotę, ale czuć, że scenariusz nieco blokuje szanse, by zaprezentował się jeszcze lepiej. Polski aktor potyczkuje się z Irlandczykiem wcielającym się w Sowieta, dobrze znanym fanom "Gry o tron" Aidanem Gillenem. Aktor ten bardzo sprawnie wtapia się w swoją rolę. Bez cienia karykatury wchodzi w buty potencjalnie socjopatycznego sowieckiego garniturka, który zamiast brudzić sobie ręce krwią, woli grać na emocjach osadzonych. Postaci Zarubina też zdaje się brakować "mocy", ale podobnie jak w przypadku Gierszała, widzę winę tego stanu w scenariuszu.

Palkowski wraz ze scenarzystami wyciskają dość dużo z drugiego planu - Bogusław Linda (lata lecą, a on wciąż ma skłonności do udanych one-linerów), Julia Pietrucha, Wojciech Mecwaldowski i Antoni Pawlicki tworzą kreacje, które nikogo nie przyćmiewają, ale po prostu sprawdzają się, zarówno w momentach dramatycznych, jak i tych bardziej nastawionych na humor. Anna Próchniak jest na chwilę, ale zapada w pamięć. Nieraz reżyser, dzięki świetnemu operatorskiemu warsztatowi Piotra Sobocińskiego Jr. bawi się też obrazem - zobaczymy tu parę sprawnych mastershotów, nieoczywistych kadrów.

"Pojedynek" to kino, które niewątpliwie zostanie przeznaczone jako materiał edukacyjny dla szkół, wysyłających młodzież na seanse i filmowe lekcje historii. Co może pozytywnie zaskakiwać, jest to produkcja daleka od publicystycznego, czy dydaktycznego podejścia do widza. Mimo pewnego niedogotowania w budowaniu napięcia między głównymi bohaterami, to ponadprzeciętne kino historyczne, które potrafi zaangażować, przykuć uwagę i ją utrzymać do samego, mocnego końca.

"Pojedynek" od 27 lutego w kinach.

Czytaj więcej na Spider's Web:

REKLAMA

zdjęcie główne: materiały prasowe Monolith Films

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-02T08:52:01+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T14:07:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T13:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T11:26:29+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T11:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T10:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T18:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T16:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T13:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T10:22:49+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA