Wokół "Suicide Squad" Davida Ayera sporo się dzieje. Huragan plotek otacza tę produkcję DC. Niedawno pojawiły się informacje, że w filmie o superzłoczyńcach Batman (Ben Affleck) się nie pojawi, ale będzie wspomniany. Teraz natomiast Forbes podaje, że jak najbardziej - Batman pojawi się w "Sucide Squad". Komu wierzyć?

Mark Hughes z Forbesa wydawał się bardzo przekonany co do tego, że Batman pojawi się na samym końcu filmu "Sucide Squad". Scena z jego udziałem będzie odnosić się do Jokera (Jared Leto), co jest dosyć oczywiste. Spotkanie Jokera i Batmana ma być "wstępem" do solowego filmu o Batmanie. Spotkanie tej najsłynniejszej komiksowej dwójki będzie inspirowane komiksem Franka Millera - "The Dark Knight Returns". Jeżeli więc chcecie mieć dobry pogląd na sprawę i mniej więcej zobaczyć, jak takie spotkanie mogłoby wyglądać, zachęcam oczywiście do przeczytania komiksu. Alternatywą jest zobaczenie filmu animowanego "Batman: The Dark Knight Returnes" z 2012 roku.
Jeżeli to wszystko prawda i producenci oraz scenarzyści nie stracą po drodze cohones, to czeka nas wyjątkowo brutalne widowisko z Batmanem i Jokerem w rolach głównych. Jeżeli nawet film live-action nie będzie tak brutalny jak animowany (przełożenie 1:1 jest wręcz niemożliwe), to i tak historia na podstawie "The Dark Knight Returnes" Millera będzie spektakularna. Podobno w filmie solo o Batmanie ma być też przedstawiona relacja Mrocznego Rycerza z Ellen Yindel - następczynią Komisarza Gordona - w taki sam sposób jak w komiksie. Wygląda więc na to, że Batman będzie poszukiwanym mordercą, któremu na ogonie będzie siedzieć cała policja Gotham. 5 sierpnia 2016 roku (premiera "Suicide Squad") zapowiada się zatem bardzo soczyście.