Na HBO Max można już obejrzeć nowy odcinek "Stamtąd". Jedną z centralnych postaci 4. sezonu jest Człowiek w Żółci i jego poczynania względem bohaterów miasteczka. Najnowszy epizod ujawnia kolejne, przerażające fakty dotyczące tej postaci.

Akcja 4. sezonu stopniowo się rozwija, a kolejne postacie toczą własne walki z tym co gotuje im los. Tabitha (Catalina Sandino Moreno) próbuje odnaleźć się po śmierci Jima i coraz bardziej desperacko patrzy na opcję ucieczki z miasteczka. Julie (Hannah Cheramy) wspomagana przez Randalla (AJ Simmons) pracuje nad swoimi zdolnościami podróży w czasie, Victor (Scott McCord) konfrontuje się z trudną prawdą na temat Człowieka w Żółci, który pod postacią Sophii (Julia Doyle) coraz bardziej miesza wewnątrz społeczności mieszkańców.
Człowiek w Żółci jest coraz większym złolem. Jego plan zaczyna działać
4. odcinek 4. sezonu "Stamtąd" popycha do przodu kwestię istnienia Człowieka w Żółci. Po odkryciu jego stroju w poprzednim epizodzie, Donna, Boyd, Tabitha i Jade wspólnie zastanawiają się nad tym, kim on jest - czy może to jakiś dawny mieszkaniec miasteczka. Wątpliwości narastają, podobnie strach - zwłaszcza, że Henry, ojciec Victora, rozpoznaje żółty strój z obrazów namalowanych przez jego żonę. Dochodzi do niego, że po raz kolejny to, co uznawał za wytwór wyobraźni, jest prawdą.
To rysuje wielopoziomową tragedię rodziny Kavanaugh - Mirandy i Eloise, które poniosły śmierć, Victora, który przez długie lata był pozostawiony sam sobie i straumatyzowany, a także Henry'ego, który przez długie lata żył w kompletnej niewiedzy odnośnie tego, co tak naprawdę stało się z jego najbliższymi. Ostatni z wymienionych próbuje porozmawiać ze swoim synem na osobności, dowiedzieć się czegoś więcej i zrozumieć, czemu tak bardzo przestraszył się widoku żółtego stroju.
Prawda, którą Victor przed nim odsłoni, jest nie tylko potwornie bolesna, ale również rzucająca kolejne światło na samego Człowieka w Żółci. Victor w towarzystwie ojca odkopuje swoje obrazki. Dobrze pamiętamy, że dla mężczyzny są to swego rodzaju przechowalnie wspomnień. Wówczas okazuje się, że Victor pamięta obecność Człowieka w Żółci z czasów, gdy był jeszcze dzieckiem i przebywał w miasteczku:
Przyjechał samochodem jak wszyscy. Bawił mnie jego żółty garnitur. Myśleliśmy, że jest taki sam jak my. Zaakceptowaliśmy go i się z nim zaprzyjaźniliśmy, ale różnił się od nas. Gdy wszyscy zginęli i znalazłem mamę pod drzewem butelkowym, on też tam był. Pożerał ją.
Ten moment ma nie tylko ogromne znaczenie dla Henry'ego, który na własne oczy przekonuje się, jaka tragedia spotkała jego ukochaną żonę, ale również rozwija kolejne fabularne ścieżki całego serialu. Zgodnie z wersją Victora, Człowiek w Żółci miał być jednym z mieszkańców, który przyjechał do miasta, a z czasem okazało się, że ten był potworem.
To rodzi pytania: czy Człowiek w Żółci był rzeczywiście tylko mieszkańcem miasteczka, który został "wybrany" do realizacji złowieszczych celów bytu rządzącego tym miejscem? Czy to on jest tym bytem, który "zamarkował" swój przyjazd do miasteczka w podobny sposób, jak zrobił to pod kamuflażem w postaci Sophii i ostatecznie dokonał rzezi na ludziach, którzy mieszkali w nim w dzieciństwie Victora? Generalnie skłaniam się ku drugiej wersji wydarzeń - dużo faktów wskazuje na to, że to Człowiek w Żółci kontroluje wszystko, co dzieje się w miasteczku i nie ma w tym żadnego przypadku.
Na ten moment zupełnie szczerze wierzę, że jego przyjazd mógł być częścią planu, mającego na celu zamącenie w psychikach ludzi, którzy go otaczali, a następnie okrutne odebranie im życia. Tu powstaje kolejna zagadka - czy Victor, mając tę wiedzę z przeszłości, będzie potrafił wydedukować, że skoro Człowiek w Żółci zostawił swoje ubranie, to istniał naprawdę, wrócił i może być teraz pośród jego obecnej społeczności oraz podszywać się pod kogoś?
Jest również pewien zastanawiający element tej historii - o ile nie myli mnie pamięć, podstawowym powodem, dla którego złoczyńca przenika do społeczności w kamuflażu Sophii, jest to, że nie może powrócić do miasta w "tradycyjnej formie". Nie do końca wiadomo, czemu - czy chodzi o to, że wtedy naraziłby się na rozpoznanie przez Victora, czy może jest inna, głębsza przyczyna? Pewne jest to, że nic nie jest pewne - za wyjątkiem tego, że psychologiczna rozgrywka prowadzona przez Człowieka w Żółci zaczyna przybierać coraz bardziej przerażające i mącące w głowach bohaterów (oraz widzów) formy.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Co obejrzeć w HBO Max w ten weekend? Kinowa nowość, samurajskie cudo i inne
- Nowy thriller w Disney+ jest krwawy i obrzydliwy. Śmieję się do dziś
- W jakiej kolejności oglądać te seriale? Cytadela powróciła na Prime Video
- Wybuchowy serial akcji rozwalił Prime Video. W jeden dzień stał się hitem
- Kinowy hit wreszcie w HBO Max. Słodko-gorzka historia, w której się przejrzysz



















