Animowane adaptacje (czy też produkcje inspirowane) popularnymi grami wideo wychodzą Netfliksowi zazwyczaj naprawdę nieźle - a czasem wręcz wyśmienicie. Jednym z najlepszych takich tytułów jest niewątpliwie „Devil May Cry” - fantasy, które zachwyciło widzów. Nic dziwnego, że gigant ma względem serialu niemałe plany.

2. sezon „Devil May Cry”, świetnej adaptacji kultowej serii gier Capcomu, zadebiutuje już w tym miesiącu. Jak donosi MP1s, Netflix jest z tytułu bardzo zadowolony - na tyle, że dał już zielone światło ekipie produkcyjnej na kontynuowanie prac. Zgadza się: nadchodząca odsłona to jeszcze nie koniec.
Będzie sezon 3.! To wyraźny sygnał, że platforma ma już ogromne zaufanie do tego projektu. I trudno się dziwić - pierwsza odsłona została znakomicie przyjęty przez krytyków i może pochwalić się imponującym wynikiem 96 proc. pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. Publiczność była nieco bardziej podzielona w ocenach, co nie zmienia faktu, że i tak bardzo chętnie po niego sięgała. Na tyle, że wystarczył jeden tydzień po premierze, zanim decydenci oficjalnie ogłosili zamówienie kontynuacji.
Devil May Cry - będzie 3. sezon
Najwyraźniej są już tak pewni sukcesu, że nie zamierzają już czekać na wyniki popularności. Serial może zatem utrzymać regularny rytm premier - 2. seria pojawi się niewiele ponad rok po 1., i wszystko wskazuje na to, że z 3. może być podobnie. Póki co nie wiemy, jak wiele części przewidzieli twórcy, planując rozwój swojej fabuły.
Przypomnę: serial opowiada o Dantem, pół-człowieku, pół-demonie, który staje do walki z piekielną inwazją prowadzoną przez złowrogiego Białego Królika. Finał ujawnił przełomową informację: Vergil, bliźniaczy brat Dantego, wciąż żyje. Zwiastuny 2. sezonu sugerują, że to właśnie relacja między braćmi stanie się osią nowej odsłony. W grach Dante i Vergil od lat pozostają uwikłani w toksyczną rywalizację - możemy zatem spodziewać się widowiskowej eksploracji tego konfliktu.
Za animację odpowiada Studio Mir, studio znane z takich produkcji jak „The Legend of Korra”, „My Adventures with Superman” czy znakomity serial „X-Men ’97". To tłumaczy, dlaczego tytuł zachwyca dopracowaną warstwą wizualną i bardzo dynamicznymi sekwencjami akcji. Showrunnerem jest Adi Shankar, twórca innej animowanej (i chyba jeszcze lepszej) adaptacji: „Castlevanii”. Twórca zdecydował się tchnąć w „Devil May Cry” podobną estetykę - przesyconą komiksową przesadą.
Shankar słynie z odważnych deklaracji i również w przypadku „Devil May Cry” nie gryzł się w język. Obiecał już, że 2. sezon będzie „inny pod względem stylu i tonu”, a jego nadrzędnym celem jest „pokonać Arcane [inna adaptacja i spektakularny artystyczno-komercyjny sukces Netfliksa - przyp. red] i przebić ten serial pod względem oglądalności”. To się, rzecz jasna, nie wydarzy, ale życzę artyście sukcesów. Zasłużył na nie.
„Arcane to Joker palący stosy pieniędzy - to świetna rzecz. W przypadku 2. sezonu „Devil May Cry” chcę to przebić. Przybyć na bitwę czołgów z balonikiem z wodą i zniszczyć czołg. Bo to jest po prostu cool.”
Tymczasem czekamy na „dwójkę”. Premiera już 12 maja na Netfliksie.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Gladiator 2 lada chwila na Netfliksie. Jest lepszy, niż wszyscy mówią
- Czy będzie 3. sezon Kasztanowego ludzika? Warunek jest jeden
- Powrót Chmielarza mnie zaskoczył. Mam problem z nowym gatunkiem
- Kto zabijał w Kasztanowym ludziku 2? Wyjaśniamy zakończenie
- Najlepsze filmy Netfliksa na faktach. 11 fabuł, w które trudno uwierzyć



















