REKLAMA

Nie żyje Luke Perry. Aktor znany z „Riverdale” i „Beverly Hills, 90210” miał 52 lata

Kilka dni temu aktor trafił do szpitala z udarem. Teraz dotarły do nas smutne informacje, że Luke Perry nie żyje.

Luke Perry nie żyje miał 52 lata
REKLAMA

Gwiazdor „Riverdale” i „Beverly Hills, 90210” odszedł w wieku 52 lat. Informację potwierdził jego management. W sprawie zostało wydane oficjalnie oświadczenie, które cytuje portal Deadline:

REKLAMA

Luke Perry przebywał w szpitalu św. Józefa w Burbank od środy, 27 lutego 2019 roku.

Jego kariera jako aktora rozpoczęła się na dobre w latach 80. To za sprawą serialu „Beverly Hills, 90210”, gdzie występował jako Dylan McCay. W ostatnich latach oglądaliśmy go w roli Freda Andrewsa, ojca Archie'ego, w „Riverdale”.

REKLAMA

Luke Perry został także obsadzony w nadchodzącym filmie Quentina Tarantino, czyli „Once Upon a Time in Hollywood”.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-15T13:11:34+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T12:16:47+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T11:35:18+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T17:19:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T14:50:13+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T14:45:31+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA