Kilka dni temu aktor trafił do szpitala z udarem. Teraz dotarły do nas smutne informacje, że Luke Perry nie żyje.
REKLAMA
Gwiazdor „Riverdale” i „Beverly Hills, 90210” odszedł w wieku 52 lat. Informację potwierdził jego management. W sprawie zostało wydane oficjalnie oświadczenie, które cytuje portal Deadline:
REKLAMA
Luke Perry przebywał w szpitalu św. Józefa w Burbank od środy, 27 lutego 2019 roku.
Jego kariera jako aktora rozpoczęła się na dobre w latach 80. To za sprawą serialu „Beverly Hills, 90210”, gdzie występował jako Dylan McCay. W ostatnich latach oglądaliśmy go w roli Freda Andrewsa, ojca Archie'ego, w „Riverdale”.
REKLAMA
Luke Perry został także obsadzony w nadchodzącym filmie Quentina Tarantino, czyli „Once Upon a Time in Hollywood”.
REKLAMA
Robert Skowroński
04.03.2019 19:42
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-04T13:59:17+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T13:47:40+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T12:10:01+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T10:58:12+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T10:29:19+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T09:32:30+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T19:22:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T18:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T18:28:39+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T16:55:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T16:01:41+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T15:23:05+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T13:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T11:53:10+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T10:44:43+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T09:47:26+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T09:25:57+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T20:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T18:42:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T17:12:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA



















