Kilka dni temu aktor trafił do szpitala z udarem. Teraz dotarły do nas smutne informacje, że Luke Perry nie żyje.
REKLAMA
Gwiazdor „Riverdale” i „Beverly Hills, 90210” odszedł w wieku 52 lat. Informację potwierdził jego management. W sprawie zostało wydane oficjalnie oświadczenie, które cytuje portal Deadline:
REKLAMA
Luke Perry przebywał w szpitalu św. Józefa w Burbank od środy, 27 lutego 2019 roku.
Jego kariera jako aktora rozpoczęła się na dobre w latach 80. To za sprawą serialu „Beverly Hills, 90210”, gdzie występował jako Dylan McCay. W ostatnich latach oglądaliśmy go w roli Freda Andrewsa, ojca Archie'ego, w „Riverdale”.
REKLAMA
Luke Perry został także obsadzony w nadchodzącym filmie Quentina Tarantino, czyli „Once Upon a Time in Hollywood”.
REKLAMA
Robert Skowroński
04.03.2019 19:42
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-25T16:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-25T15:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-25T14:07:40+01:00
Aktualizacja: 2026-02-25T12:12:49+01:00
Aktualizacja: 2026-02-25T11:52:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-25T10:41:53+01:00
Aktualizacja: 2026-02-25T10:10:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-25T09:20:36+01:00
Aktualizacja: 2026-02-25T09:13:33+01:00
Aktualizacja: 2026-02-25T08:59:22+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T22:29:41+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T20:17:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T19:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T18:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T17:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T15:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T14:54:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T12:59:37+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T10:17:43+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T09:55:39+01:00
REKLAMA
REKLAMA



















