Ponoć Rosji nie da się ogarnąć. Ja z ogarnięciem Polski mam problem
Dym z wygaszanych grilli przesłania zachód słońca nad ogródkami działkowymi. Wtem spokój rozdziera eksplozja gardeł: "Hej! Hej! Heeeej sokoły!" Znana sprawa. Natomiast jeszcze przed kilku laty w biesiadnym repertuarze można było znaleźć hity eksportowe braci ze wschodu: "Kalinka moja" i "Biełyje rozy". Gdzie się podziały tamte prywatki? No właśnie. Obecnie Rosję kojarzymy przede wszystkim z filmików z rejestratorów samochodowych. Ten hermetyczny obraz odczarowuje wieloletni korespondent Polskiego Radia w książce "Matrioszka Rosja i Jastrząb".
