W kwietniu David Attenborough zabierze nas w kolejną podróż. Zwiastun „Naszej planety” zachwyca
W tym roku kwiecień przyniesie nam dużo więcej atrakcji niż tylko 8. sezon „Gry o tron”. Prowadzeni głosem sir Davida Attenborougha odwiedzimy najskrytsze zakątki ziemi w nowej produkcji Netfliksa, „Nasza planeta”.

Pierwszy weekend kwietnia zapowiada się niezwykle ruchliwie w serwisie Netflix. Na platformie pojawi się między innymi 2. sezon „Chilling Adventures of Sabrina”. Jeśli jednak nie czujecie klimatu nastoletniej czarownicy i jej licealno-magicznych rozterek, to nic straconego. Tego samego dnia pojawi się także najnowsza seria dokumentalna od Netfliksa, czyli produkcja „Nasza planeta”.
„Nasza planeta” pokaże zarówno małe insekty walczące o przeżycie, jak i stado wielkich wielorybów.
Najnowszy serial dokumentalny od serwisu Netflix pokaże pełną skalę fauny i flory, którą możemy spotkać w najróżniejszych zakątkach naszego globu. Twórcy produkcji obiecują swoim widzom ujęcia, jakich jeszcze nie mieliśmy okazji oglądać w filmach i serialach przyrodniczych. Biorąc pod uwagę fakt, że poprzednio pracowali przy takich klasykach jak „Planeta Ziemia” i „Blue Planet”, warto brać na serio ich obietnice.
Produkcja ma nieść ze sobą także wyjątkowy przekaz dotyczący ochrony środowiska naturalnego. W dobie walki z zanieczyszczeniem Ziemi oraz zmianami klimatycznymi spowodowanymi działalnością człowieka ten przekaz wydaje się niezwykle istotny. Zwłaszcza, że Netflix jest dostępny prawie na całym świecie, a konto w serwisie posiada ponad 100 mln użytkowników. Jest to zatem potencjalnie ogromna liczba osób, do których twórcy są w stanie dotrzeć z przekazem dotyczącym ochrony środowiska.
Dodatkową atrakcją będą narratorzy, których usłyszymy w tle.
Czołowym narratorem serii dokumentalnej w języku angielskim jest sir David Attenborough. Jednak, jak informuje IndieWire, w dubbingach regionalnych możemy spodziewać się innych znanych osób. I tak na przykład Salma Hayek użyczyła swojego głosu dla wersji „Naszej planety” przeznaczonej na rynek meksykański. Z kolei Penélope Cruz usłyszymy w wersji przeznaczonej na rynek hiszpański.