REKLAMA

Odyseja zakręci historią jak Achilles Trojanami. Nolan pomieszał opowieść

Po filmie biograficznym Christopher Nolan zwrócił się ku fantastyce i postanowił zaadaptować „Odyseję”, grecki epos przypisywany Homerowi. Do sieci trafił dziś kolejny zwiastun filmu, a wraz z nim garść nowych informacji. Nolan - jak to Nolan - opowie tę historię po swojemu, choć zerwanie z chronologią nie jest wcale jego pomysłem. 

odyseja film chronologia
REKLAMA

Ambitna adaptacja starożytnego greckiego eposu - „Odysei” - to niewątpliwie jedno z najważniejszych wydarzeń filmowych tego lata, ba, nawet roku. Universal Pictures pozycjonuje epickie widowisko fantasy jako swój główny filar repertuarowy, a bilety na premierowy weekend w formacie IMAX wyprzedały się na cały rok przed debiutem. Bezprecedensowe zainteresowanie stawia film w jednym rzędzie z największymi blockbusterami kina superbohaterskiego - a według Nolana to porównanie wcale nie jest przesadzone.

Reżyser sam bowiem określił literacki pierwowzór jako „Marvela swoich czasów”. Tak, dobrze czytacie. Wstrzymajcie się jednak z parskaniem: myślę, że ostatecznie przyznacie Nolanowi rację. 

REKLAMA

Odyseja według Nolana: nie będzie chronologicznie, a Homer to George Lucas

Podczas niedawnego występu w programie „The Late Show with Stephen Colbert” Nolan bezpośrednio zestawił dzieło Homera ze franczyzami komiksowymi. Wyjaśnił, że dzisiejsza potrzeba oglądania „bogów kroczących pośród nas” - czy to w MCU, czy DCU - jest jedynie współczesną odsłoną tych samych mitologicznych impulsów, które napędzały „Odyseję”. Reżyser wskazał też zaskakującą paralelę między Homerem a legendą... „Star Wars”, czyli George’em Lucasem. Zasugerował, że obaj twórcy mieli podobną zdolność rezonowania z odbiorcą:

Nawet kultura komiksowa - niezależnie od tego, czy mówimy o Marvelu, DC czy czymkolwiek innym - w dużej mierze wywodzi się bezpośrednio z eposów homeryckich. Rzecz w Homerze polega na tym, że nikt nie wie, czy był rzeczywistą osobą. W pewnym sensie Homer jest kimś w rodzaju George’a Lucasa swoich czasów.

„Odyseja” to Marvel jego epoki. To bardzo bezpośrednie pragnienie, by poczuć lub uwierzyć, że bogowie mogą chodzić między nami, a współczesny komiks jest naszym sposobem wyrażenia tej potrzeby.”

I trudno się z Nolanem nie zgodzić.

A czego dowiedzieliśmy się o samym filmie i jego kulisach? Po pierwsze Nolan przyznał, że prawdopodobnie należy do ostatnich twórców w Hollywood, którzy w pełni docenili aktorski potencjał Toma Hollanda. Po wspólnej pracy nie ma jednak wątpliwości, że chętnie zatrudniłby go ponownie:

Jest niesamowity. Nie pracowałem z nim wcześniej, ale bardzo chciałbym zrobić to jeszcze raz. To naprawdę niezwykły talent. Jest po prostu świetny.

Wielu widzów zastanawia się nad tożsamością odzianych w zbroje gigantów, których widzimy mniej więcej po półtorej minuty trwania zwiastuna - najpewniej są to Lajstrygonowie, mityczne plemię olbrzymów zamieszkujących Telepylę (starożytni Grecy utożsamiali ją z którymś z regionów Sycilii bądź Formią w Italii). Homer opisał ich w rozdziale 10 jako ludożerców, którzy zatopili aż 11 okrętów Odyseusza, pożerając ich załogi. Zbroje są jednak dodatkiem Nolana - oryginalnie prezentowali się znacznie, znacznie bardziej prymitywnie.

Czas odnieść się do nagłówka niniejszego tekstu. W rozmowie z Colbertem Nolan zdradził zupełnie nową informację:

Cała historia została napisana w nielinerarny sposób - to oryginalna forma nielinearnej narracji. Zaczynasz mniej więcej w połowie opowieści: punktem wyjścia jest Itaka, tam startujemy z pieśnią Odyseusza. Wiemy, że wojna trojańska zakończyła się dekadę wstecz. Gdzie zatem jest Odyseusz? Wciąż nie wrócił do domu, który opuścił dwadzieścia lat temu. A jego królestwo nie ma się najlepiej.

Scenariusz namieszał zatem w porządku zdarzeń - ale w zgodzie z oryginałem (z czego, sądząc po komentarzach, nie wszyscy internauci zdają sobie sprawę). Nolan, podobnie jak Homer, zakręcił fabułą: epos nie przebiega w porządku chronologicznym i charakteryzuje się skomplikowaną strukturą narracyjną, w której kolejność wydarzeń w opowieści nie pokrywa się z rzeczywistą chronologią ich występowania.

Poza tym filmowiec nie chce zdradzać zbyt wiele na temat widowiska - i nawet nowy zwiastun daje do zrozumienia, że studiu zależy na tym, by jak najmniej pokazać nam przed premierą. Bazująca na (na szczęście!) efektach praktycznych, gwiazdorsko obsadzona „Odyseja” z pewnością rozbije bank, choć od premiery pierwszej zapowiedzi wielu widzów nie kryje sceptycyzmu - chodzi przede wszystkim o pewne nieadekwatne historycznie elementy (w tym design zbroi) i różne „wariacje na temat”, czyli odstępstwa od pierwowzoru.

Premiera 17 lipca 2026 r.

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-05T12:12:54+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T10:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T08:50:29+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T08:29:08+02:00
Aktualizacja: 2026-05-04T19:36:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-04T14:41:03+02:00
Aktualizacja: 2026-05-04T11:48:34+02:00
Aktualizacja: 2026-05-04T11:23:27+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA