Nie trzeba już szukać zajęcia na dzisiejszy, wtorkowy wieczór. Polsat ma dla telewidzów prawdziwą petardę - dość świeży film z Mattem Damonem i Benem Affleckiem, który okazał się lepszy, niż przypuszczano.

Duet Damon&Affleck to chyba jeden z najsłynniejszych i najbardziej długoletnich hollywoodzkich bromance'ów. Panowie w niejednym projekcie brali udział (ostatni, "Łup", można oglądać na Netfliksie), są doświadczonymi aktorami i twórcami. W 2023 roku na ekrany kin wszedł "Air" - film opowiadający historię buta, który zmienił świat. A raczej ludzi, którzy za nim stali. Opis nie brzmi jak coś, co miałoby ogrom potencjału: czy można powiedzieć coś ciekawego w kinie o tworzeniu buta? Ben Affleck, reżyserujący tę produkcję, udowodnił, że tak.
Air dziś wieczorem na Polsacie. To świetne kino od Bena Afflecka
Centralną postacią filmu jest Sonny Vaccaro (Matt Damon), łowca koszykarskich talentów Nike. Firma nie radzi sobie zbyt dobrze, jeśli chodzi o sprzedaż butów do koszykówki i stoi na skraju upadku. W związku z tym Vaccaro zostaje wysłany przez władze, by znaleźć nowe nazwisko, które będzie chciało grać w butach Nike, a tym samym podnieść wyniki firmy. Sonny zawiesza swoje oko na Michaelu Jordanie - niezwykle utalentowanym koszykarzu, który zdaniem Nike'a jest nieosiągalny. Mężczyzna wykorzystuje swoje zdolności perswazyjne, by przekonać Jordana i jego matkę, Deloris (Viola Davis) do nawiązania współpracy.
Doskonale pamiętam, że na salę kinową wchodziłem zaciekawiony - z jednej strony obsada filmu była wręcz kosmiczna (oprócz Damona - sam Affleck, Jason Bateman, Chris Messina, Marlon Wayans, Chris Tucker, Viola Davis), z drugiej strony czułem, że sam pomysł nie jest dla mnie aż tak atrakcyjny. Na szczęście seans zweryfikował i pokazał, że moje uprzedzenia były bezpodstawne. Już dziś widzowie sami będą mogli ocenić własne teorie na temat tego filmu - będzie on dostępny do obejrzenia na Polsacie dzisiaj (tj. 5 maja) o godzinie 21:35.
Affleck jako reżyser świetnie wprowadził widza w rzeczywistość, w której branżą rządzą korporacje wyznaczające trendy i to od ich siły zależy najwięcej. Nie uprawiał nararcji w stylu "podążaj za tym, o czym marzysz, bez względu na wszystko" - zauważył, że oprócz czystej wyobraźni ważny jest realizm, bycie blisko ziemi. Jednocześnie świetnie uchwycił tę cienką granicę, na której balansował Sonny: po jednej stronie jest ryzyko upadku, zwolnienia i załamania kariery, po drugiej - szansa na złoty strzał, który wszystkim zapewni nieśmiertelność.
Doskonale poprowadzono też aktorów - Damon zanotował jedną z fajniejszych ról jako facet, który wciąż bazuje na tym ze kiedyś miał nosa, a z Jordanem wiąże się także jego przyszłość, w związku z czym chce wykorzystać wszystko, co potrafi, by dopiąć dealu. Affleck w roli Phila Knighta porusza się za to po obszarach świadomej i zabawnej karykatury. Co ciekawe, nie pokazano w filmie twarzy Michaela Jordana - ten dość ryzykowny zabieg również okazał się strzałem w dziesiątkę, który nie odciąga uwagi widza od głównych bohaterów.
"Air" to perfekcyjna propozycja na wieczorny seans w środku tygodnia. Z jednej strony mamy do czynienia z kinem sprawnym, lekkim i zabawnym. Z drugiej zaś, z inspirującą historią, która nie idzie na łatwiznę i udaje jej się uchwycić złożoność sytuacji, w której znajdują się bohaterowie. Mam czyste sumienie, polecając ten film.
Czytaj więcej na Spider's Web:
- Kevin Costner chciał mieć swoje Yellowstone. Nie wyszło
- Nowy zwiastun Odysei wyrywa z sandałów. Czuć rozmach Nolana
- Kiedy najstraszniejszy horror 2026 trafi do Polski? Hype sięga zenitu
- O co chodzi z krukami w serialu Stamtąd? Nie chodzi tylko o strach
- Będzie 2. sezon Człowieka w ogniu? Serial Netfliksa rozbił bank



















