Romantyczne kino z dramatyczną historią w tle. "Gang Rosenthala", recenzja sPlay
"Gang Rosenthala" (oryg. "Closer to the Moon") to historia oparta na faktach, mająca swoje źródło w słynnym - przynajmniej w Rumunii - przestępstwie z 1959 roku, czyli obrabowaniu Narodowego Banku Rumunii. Nie mamy jednak tutaj do czynienia z filmem historycznym, a uroczym mariażem fikcji z prawdą. Podkoloryzowana fabuła, akcja rodem z "Gangu Olsena" i (koniec końców) smutna rzeczywistość komunistycznego reżimu - wszystko to trochę przypomina "Grand Budapest Hotel" Wesa Andersona. Najważniejsze jednak jest to, że "Gang Rosenthala" ogląda się jak dobre stare filmy, w których czuć było magię kina.

REKLAMA


