Niesamowite, jak użytkownicy Prime Video rzucili się na nowy serial. Wystarczyła mu dosłownie chwila, aby wdrapać się na szczyt topki najpopularniejszych tytułów dostępnych na platformie Amazona. Do teraz wszystkie inne produkcje mogą opalać się w blasku chwały "Spider-Noir".

Wydawałoby się, że użytkownicy Prime Video superbohaterów akurat nienawidzą. Jeszcze niedawno najchętniej oglądanym tytułem na platformie Amazona było "The Boys", w którym bohaterowie brutalnie rozprawiają się z supkami. No ale serial dobiegł już definitywnego końca. Kto miał go obejrzeć, ten obejrzał. I teraz Chłopaki spadają na coraz dalsze pozycje w zestawieniu najpopularniejszych produkcji dostępnych w serwisie w naszym kraju.
Gdyby nie pewna nowość antysuperbohaterski serial byłby zapewne nieco wyżej w zestawieniu. O ironię zakrawa w tym wypadku fakt, że spadł na czwarte miejsce przez serial superbohaterski. Tak jakby. Bo mimo wszystko "Spider-Noir" wcale taką typową superbohaterszczyzną nie jest. Daleko mu do kolejnego Marvela. Widowiskowe atrakcje zostają w nim zepchane na dalszy plan, bo klimat jest znacznie bardziej zmęczony, wypalony, ambiwalentny. Dokładnie taki jak główny bohater produkcji.
Prime Video - co obejrzeć?
Ben Reilly nie jest młodym, żwawym, pełnym werwy Peterem Parkerem. To zmęczony życiem prywatny detektyw z Nowego Jorku lat 30. Na co dzień tropi niewiernych małżonków, uciekając od dawnej chwały. Niegdyś był bowiem superbohaterem, który skakał na pajęczej sieci między kolejnymi budynkami, ścigając przestępców. Po tragedii odłożył jednak kostium. A teraz będzie musiał założyć go ponownie, bo przeszłość się o niego upomina.
"Spider-Noir" chętnie zagląda więc w superbohaterskie rejony, ale robi to w stylu noir. Twórcy składają bowiem hołd tym czarnym kryminałom z lat 40. i 50., które mocno kojarzą się z czarno-białą estetyką. Dlatego właśnie zdecydowali się na niecodzinny zabieg. Serwują nam nie jeden, a dwa seriale. Rozpoczynając seans musicie więc zdecydować, czy chcecie zobaczyć wersję kolorową czy jednak monochromatyczną.
Obie wersje niczym innym się tak naprawdę nie różnią. A jednak podczas seansu wydaje się, że mamy do czynienia z dwoma różnymi serialami. W kolorowym wydaniu "Spider-Noir" bardziej wpasowuje się w gusta miłośników współczesnego kina superbohaterskiego, a w czerni i bieli ogląda się go jak rasowe noir. Która wersja bardziej przypadła użytkownikom Prime Video do gustu? Trudno stwierdzić.
W tym wypadku Prime Video udostępniło od razu wszystkie odcinki serialu naraz. Nie sposób zakładać, że użytkownicy sobie "Spider-Noir" dawkują. Według wysokich ocen (91 proc. pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes) nie jest to produkcja, od której da się oderwać. Prawdopodobnie więc subskrybenci platformy Amazona oglądają jedną wersję produkcji, a potem od razu włączają drugą. Byli bowiem tak głodni przygód Bena Reilly'ego, że teraz muszą w pełni zaspokoić swój apetyt.
"Spider-Noir" błyskawicznie wdarł się na szczyt topki najpopularniejszych tytułów dostępnych na Prime Video w naszym kraju. Zadebiutował w minioną środę, a już w czwartek królował w zestawieniu. Użytkownicy platformy Amazona nie zwlekali więc z jego odpaleniem i wciąż chętnie go oglądaja. Ciągle przecież deklasuje całą konkurencję z "Off Campus" na czele. Nie potrzeba pajęczego zmysłu, żeby przewidzieć, że ta sytuacja jeszcze długo się nie zmieni.
Więcej o Prime Video poczytasz na Spider's Web:
- Widzowie oszaleli na punkcie serialu Prime Video. Błagają o więcej
- Przygotowania do 4. sezonu Pierścieni Władzy trwają. Prime Video jeszcze go nie zatwierdził
- Spider-Noir ma dwie wersje. Czym się różnią i którą wybrać?
- Pobudka widzowie Prime Video. Przespaliśmy jeden z najlepszych seriali XXI wieku
- Finał The Boys lepszy niż Gry o tron? Widzowie wydali wyrok
Prime Video - TOP 10 najpopularniejszych tytułów w tym tygodniu:
- Spider-Noir
- Off Campus
- Jack Ryan: Wojna duchów
- The Boys
- Piep*zyć Mickiewicza 3
- To nie miejsce dla singli
- Brat
- Citadel
- Grand Tour... Tak jakby
- Diabolic



















