REKLAMA

Po Spider-Noir mało wam Nicolasa Cage'a? W tym filmie zgniata swoim talentem

Nicolas Cage rządzi w "Spider-Noir". Serial Prime Video to jego show. Jeśli jednak po jego obejrzeniu wciąż wam mało kultowego aktora, na VOD znajdziecie film, w którym przytłacza swoim talentem. "Nieznośny ciężar wielkiego talentu" zapewnia duże dawki Nicolasa Cage'a naraz. I trochę Pedro Pascala.

nicolas cage spider noir film akcji co obejrzeć vod

"Nieznośny ciężar wielkiego talentu" to hołd dla Nicolasa Cage'a. Reżyser Tom Gormican składa mu go po tym, jak aktor przez wiele lat z powodów problemów finansowych przyjmował każdą fuchę. Grał w B-klasówkach zdecydowanie poniżej swojego talentu. Stał się wtedy memem. Oczywiście, wszyscy się śmiali z jego przesadzonych środków wyrazu, ale robili to z sympatią. Dzięki temu grono fanów gwiazdora ciągle się powiększało, a legenda rosła. Film z 2022 roku przypieczętował więc jego kultowy status.

Bo w "Nieznośnym ciężarze wielkiego talentu" Nicolas Cage gra siebie. A właściwie wciela się w przerysowaną wersję siebie. Jako Nicolas Cage jest gwiazdorem, z którym nikt poważany w Hollywood nie chce pracować. Dlatego zdarza mu się wchodzić w zażarte dyskusje z młodszą wersją siebie. Taką z czasów "Dzikości serca". Pewnie już się domyślacie, ale i tak trzeba to powiedzieć wprost: dostajemy film, w którym Nicolas Cage kłóci się z Nicolasem Cage'em. How cool is that?

Nieznośny ciężar wielkiego talentu - Nicolas Cage w filmie akcji

W "Nieznośnym ciężarze wielkiego talentu" otrzymujemy duże dawki Nicolasa Cage'a naraz. Ten film Nicolasem Cage'em oddycha. Talentem Nicolasa Cage'a się żywi. To po prostu show Nicolasa Cage'a. Ale nie jest to teatr jednego aktora. Obok gwiazdora występuje przecież Pedro Pascal. Wciela się on w milionera, który jest tak wielkim fanem Nicolasa Cage'a, że za grube pieniądze sprowadza go na imprezę urodzinową. Jak się okazuje, obaj panowie nadają na tych samych falach.

Zafascynowany gospodarzem Nicolas Cage przymyka nawet oko na jego niekontrolowane wybuchy złości i zamiłowanie do nielegalnych rozrywek. W końcu Javi ma naturalnych rozmiarów figurę granego przez gwiazdora bohatera "Bez twarzy". Ego aktora jest więc mile łechtane, aż w końcu zjawiają się tajni agenci amerykańskich służb. Wtedy buddy comedy zmienia się w pełnokrwiste kino akcji. Oczywiście, nie dostajemy jakiegoś wybuchowego blockbustera. Jest parę emocjonujących strzelanin, jakaś eksplozja i szaleńczy pościg.

Ale umówmy się: to nie jest film, który nawet atrakcjami jak z Marvela mógłby przyćmić Nicolasa Cage'a. Dla niego to się ciągle ogląda. A on daje nam to, po co przyszliśmy. Panikuje. Popada w coraz większą desperację. Na haju próbuje ogarnąć sytuację. Drze się. Mota. I kręci. Bo przez cały film Tom Gormican szuka tylko pretekstu, żeby Nicolas Cage mógł pokazać pełnię swego talentu. Szaleć na ekranie. Przekraczać kolejne granice aktorskiego realizmu. I uwodzić widzów swoim szaleństwem.

Czy od filmu z Nicolasem Cage'em można wymagać czegoś więcej? Oczywiście że tak, ale nie o to tu chodzi. Fan Nicolasa Cage'a zrobił po prostu film dla innych fanów Nicolasa Cage'a. Tylko tyle. I aż tyle. To lekka rozrywka na wieczór, której największą zaletą jest, że potrafi w pełni zaspokoić apetyt na Nicolasa Cage'a.

Więcej o Nicolasie Cage'u poczytasz na Spider's Web:

Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.