„Synchronic” to intrygujący film science fiction, który zrewiduje nasze poglądy na temat podróży w czasie
„Synchronic” duetu reżyserkiego Justin Benson i Aaron Moorhead, którzy dali nam świetny film science fiction „Endless”, to intrygująca historia, w nietuzinkowy sposób poruszająca temat podróży w czasie. Oceniamy film prezentowany podczas trwającego właśnie Splat! Film Fest.
OCENA

Dennis i Steve to dwójka paramedyków, którzy od lat pracują razem jako siły pierwszego reagowania w Nowym Orleanie. Panowie przyjaźnią się i znają jak łyse konie. Razem wiele przeżyli, więc nie łatwo jest ich zszokować. Kiedy jednak trafią na przerażające i tajemnicze zgłoszenie, zakończone krwawą śmiercią kilku osób, wydarzenie to zachwieje nie tylko ich znajomością, ale przede wszystkim - ich dotychczasowym postrzeganiem świata.
Sprawa będzie miała związek z nowym syntetycznym narkotykiem - Synchronic.
Osoby, które go zażywają giną w niewyjaśnionych, krwawych okolicznościach. Kiedy okazuje się, że także 18-letnia córka Dennisa zażyła narkotyk, a potem zniknęła z powierzchni ziemi, rozpocznie się prawdziwa walka z czasem. Dosłownie. W tym momencie w filmie pojawi się bowiem przedziwny wątek podróży w czasie.
Jamie & Anthony Mackie goofing around at a photo shoot in Toronto where they will attend the premiere this evening for their film Synchronic!#JamieDornan #TIFF19 #Synchronic pic.twitter.com/ytD0svr8x0
— Jamie Dornan NI (FAN) (@JamieDornanNI) September 7, 2019
Produkcja na podstawie scenariusza Justina Bensona podchodzi do tego tematu w innowacyjny sposób.
Choć wiele produkcji poruszających kwestię podróży w czasie odwołuje się momentami do „Powrotu do przyszłości”, film duetu amerykańskich twórców podchodzi do sprawy w zupełnie inny sposób. Duszna, mroczna atmosfera, liczne zwroty akcji oraz nietypowa koncepcja przykuwają do ekranu i każą zastanawiać się nad tym, co za chwilę nastąpi. Wszystko jest bowiem możliwe.
Film niesie świetna chemia między dwójką głównych aktorów. Anthony Mackie i Jamie Dornan ogrywają manieryzmy swoich bohaterów oraz wzajemne rytuały w sposób, który całkowicie uwiarygadnia ich relację. Drugim plusem produkcji jest skomplikowana fabuła, która zmierza w nieoczekiwanych kierunkach, nie gubiąc jednak przy tym uwagi widza.
Warto w szczególności zauważyć, że „Synchronic”, dzięki motywowi podróży w czasie niejako komentuje także zmiany społeczne, które zaszły w amerykańskim społeczeństwie na przełomie dziejów.
Mimo, że „Synchronic” nie jest tak dobry, jak wspomniany już „Endless”, właśnie dzięki wyrazistej relacji, mocnej stawce, o którą toczy się rozgrywka oraz nietypowemu komentarzowi społecznemu wart jest uwagi i zainteresowania.
Film pokazywano w ramach Splat! Film Fest. Chwilowo nie posiada jeszcze polskiego dystrybutora.