To nie David Harbour miał grać w Stranger Things. Rola Hoppera była dla kogoś innego
Bracia Duffer ujawnili, że David Harbour nie był ich pierwszym wyborem do roli Jima Hoppera. W uwielbianego przez widzów bohatera miał wcielić się zupełnie inny aktor, ale ostatecznie zrezygnował z udziału w serialu "Stranger Things".

Trudno wyobrazić sobie serial "Stranger Things" bez Davida Harboura w roli Jima Hoppera, czyli jednej z ulubionych postaci widzów z produkcji Netfliksa. Hopper to stróż prawa w miasteczku Hawkins, który staje się przybranych ojcem dla Jedenastki, dzięki czemu przechodzi wewnętrzną przemianę. Bohater ten pojawia się we wszystkich sezonach serialu, choć pierwotnie Matt i Ross Dufferowie planowali uśmiercić go pod koniec 3. sezonu. Ba, wyszło na jaw, że to wcale nie Harbour miał wcielać się w Hoppera. Kto w takim razie miał go zagrać?
David Harbour gra Jima Hoppera w Stranger Things, ale pierwotnie rolę miał dostać inny aktor
Dufferowie udzielili niedawno wywiadu w programie Josha Horowitza "Happy Sad Confused". Podczas rozmowy prowadzący pokazał nagranie, w którym sam Harbour zadał pytanie, kto był pierwszym wyborem do roli Hoppera:
Witajcie, bracia Duffer. Chciałbym poznać proces castingu do roli Hoppera. Jestem prawie pewien, że byłem drugim wyborem i nie wiem, kto był pierwszym - może byłem trzecim wyborem? Ale czy moglibyście odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób zostałem obsadzony w roli szefa Hoppera i kto musiał odmówić, abym mógł zagrać tę wspaniałą, niesamowitą rolę?
- spytał Harbour.
Kiedy Horowitz zaczął spekulować, że pierwszym wyborem mógł być Josh Brolin, Matt zaprzeczył:
Nie, to był Billy Crudup, co jest zupełnie inną sytuacją - wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, prawda? Więc to jest tak, jakby wszystko po prostu zaskoczyło na swoje miejsce. Ale tak, Billy Crudup zrezygnował. Nie sądzę, żeby wtedy dużo grał w telewizji.
Ross dodał:
A potem David po prostu, szczerze mówiąc, po prostu przyszedł, a jeden z naszych reżyserów castingu uznał, że świetnie sprawdzi się w tej roli. Przyszedł, przeczytał scenariusz i zrobił tylko jedno ujęcie.
Okazało się, że Harbour znalazł się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie. Jak podkreślił Ross, on i jego brat nie byli nawet obecni podczas castingu. Po obejrzeniu nagrania od razu stało się dla nich jasne, że to właśnie Harbour będzie idealnym Hopperem.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Sci-fi Netfliksa obiecuje kosmiczną dawkę rozrywki. Inne nowości wysyła na emeryturę
- McDonald's oszalał na punkcie Stranger Things. Nowe zestawy już są
- Czy będzie 2. sezon Stranger Things: Opowieści z '85? Netflix zadecydował
- Stranger Things kochało lata 80. Opowieści z 85 kochają Stranger Things
- Nowe Stranger Things poprawiło zakończenie serialu. Ona musiała odejść



















